10 rzeczy, których nie powinno się robić w Wigilię i Święta Bożego Narodzenia

To taki magiczny czas, taki, że aż słów brakuje, ile głupot można zrobić a potem żałować przez cały rok. Oto moje ostrzeżenia. Gdy weźmiesz je sobie do serduszka, to jakoś przeżyjesz święta. A jak je zignorujesz, to będziesz żałować do końca życia! I jeden dzień dłużej!

Nie wolni Ci:

1. Kupić żywą choinkę

Trzeba będzie ją jakoś ustawić a i tak zawsze będzie krzywa i cała rodzina będzie miała o to do ciebie pretensje. Potem trzeba będzie ją podlewać a w marcu jak przejdziesz z nią do śmietnika, to będziesz musiał posprzątać z igieł całe mieszkanie, klatkę schodową i chodnik. Nie wyrzucaj krzaka przez okno, bo tak jak w ubiegłym roku, znowu porysujesz sąsiadowi lakier na samochodzie.

2. Zaprosić rodzinę

To jest zawsze ryzykowny ruch. A w święta będzie tak: wyjedzą wszystko, pokłócą się z tobą, obrażą twoich sąsiadów, kto wie, może pobrudzą deskę klozetową i nie posprzątają. A na dodatek, jak zwykle, obrobią ci tyłek i zrobią z ciebie potwora.

3. Pojechać na Wigilię do rodziny

Pojedziesz, zjesz wszystko co stoi na stole, bo to jednak święta, więc trzeba się nażreć. No i będą mieli o to do Ciebie pretensje. Pokłócicie  się jak zawsze o byle co, a potem w nerwach obrazisz też sąsiadów twoich krewnych, bo przecież na kimś trzeba rozładować świąteczny stres. Po powrocie do domu spędzisz czas na wydzwanianiu do reszty rodziny i obrabianiu tyłka szwagierce czy innemu kuzynowi. I przypomni ci się, że pobrudziłeś im deskę klozetową, ale do tego nikomu się nie przyznasz.

4. Pomóc żonie

Masz ochotę pomóc żonie w przedświątecznych przygotowaniach i świątecznej krzątaninie? Natychmiast o tym zapomnij, bo inaczej przepadłeś z kretesem! Raz pomożesz, pokażesz, że umiesz – już zawsze będziesz musiał to robić. Dasz jej argumenty do ręki i twoje życie zmieni się na zawsze…

5. Nie obeżreć się

Musowo trzeba się obeżreć! No bo o czym będziesz opowiadał po świętach, gdy wrócisz do pracy, jeśli nie o tym ile zjadłeś, wypiłeś i jak się potem czułeś? Nie ma świąt bez przejedzenia!

6. Nie pochwalić prezentów

Tylko nieczuły baran bez kompetencji społecznych nie będzie chwalił tak oryginalnych prezentów jak skarpetki, rękawiczki, krawat, dezodorant i własnoręcznie zrobione brzydactwa służące nie wiadomo do czego. Nie chcesz obrazić żony, dzieci i teściowej? Po otwarciu prezentów szczerz się do upadłego. Nie chcesz sprawić przykrości mężowi? Podziękuj mu wylewnie za specjalnie zakupiony dla Ciebie na stacji paliw pół godziny przed wręczeniem piękny trójkąt samochodowy.

7. Iść na pasterkę

Pójdziesz, a jakiś pijak cały czas będzie ci chuchał świeżo spożytą wódą prosto w twarz, a po pasterce zwymiotuje na ciebie lub kogoś z twojej rodziny. Idź na mszę w pierwszy dzień świąt, będzie bezpieczniej.

8. Iść na pasterkę

Pójdziesz, cały czas ktoś będzie krzywo na ciebie patrzył, bo będziesz mu chuchać niedawno wypitą wódką prosto w twarz, no, ale to nie będzie prawdziwy Polak, bo jak wiadomo, każdy Polak lubi wypić. A po mszy niestety nie dasz rady i na kogoś zwymiotujesz.

9. Nie obejrzeć „Kevin sam w domu”

Narzekasz, jak wszyscy, że w telewizji same powtórki. A jak nie obejrzysz po raz 48 jak biedne dziecko zostaje samo w domu, na święta!, a potem znęca się nad dorosłymi, co niepokojąco zawsze nasuwa ci na myśl własne dzieci, to  potem i tak będziesz żałować.

10. Powiedzieć dzieciom, że gwiazdor nie istnieje.

Każdy freudysta – amator wytłumaczy ci, że twoja niesłabnąca chęć powiedzenia dzieciom, że żadne gwiazdory i mikołaje nie istnieją, to efekt twojego nieudanego dzieciństwa i seksualnej fiksacji na matkę, ojca i drużynowego. Jeśli jednak nie chcesz, aby żona aż do lutego rzucała ci nienawistne spojrzenia a dzieci uważały za najgorszego ojca świata, siedź cicho! Będziesz mieć chwilę satysfakcji, gdy to żona się wygada a dzieci z płaczem pobiegną do swojego pokoju.

Dopisz sobie tutaj czego jeszcze nie powinieneś robić i nie rób tego za wszelką cenę!

Wesołych Świąt!

 

NEWSLETTER Zapraszam!