Afill.me

afilme logoDostałem kolejne zaproszenie do programu partnerskiego. Tym razem jest to Afill.me, czyli sieć afiliacyjna.

Ukierunkowana jest głównie na produkty finansowe, choć nie wyłącznie. Od razu uprzedzam, że przed rejestracją nie zobaczysz na stronie TUTAJ wszystkich dostępnych programów i produktów.

Rejestrując się REJESTRACJA TUTAJ musisz poczekać na zaakceptowanie Twojego zgłoszenia przez administratorów. Gdy dostaniesz maila, przy pierwszym logowaniu musisz zaakceptować regulamin ciasteczek, a następnie regulamin programu.

Potem musisz przyłączyć się do poszczególnych kampanii. Oczywiście samodzielnie wybierasz te, które chcesz. Tutaj też musisz poczekać, aż zostaniesz zaakceptowany. Zaloguj się, zobacz od razu ile możesz zarobić, jaka jest wysokość prowizji za poszczególne produkty.

Ktoś może zapytać po co mu kolejna, nowa sieć afiliacyjna. Otóż znajdziesz tu firmy i produkty, których ofert nie ma w innych tego typu programach. Można więc je wykorzystać i na nich zarobić.

Możesz również polecać samą sieć. Twoje wynagrodzenie to 15 zł za każdego poleconego, aktywnego wydawcę generującego dochód minimum 100 zł na miesiąc.

Masz różne modele rozliczeń: za pozyskany ruch, kliknięcia, kontakty, sprzedaże. Masz oczywiście dostęp do statystyk. Panel partnera jest przejrzysty.

Promować produkty i firmy możesz właściwie gdzie tylko chcesz, bez ograniczeń. Mogą to być

  • strona internetowa
  • blog
  • forum dyskusyjne
  • aktualna baza mailowe

 afill me

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.

  • No ja jakoś wolę zarabiać mnie, ale za to pewne. Wszelkie programy afiljacyjne wymagają naprawdę dużego zaangażowania i nakladow czasowych. Dla mnie to za wiele. Wole jakies prace dorywcze lub jednorazowe zlecenia no i pewnosc, że zarobie tyle, ile czasu wlozylem w prace. No coz, ale moze po prostu ja sie nie nadaje do tego. Kazdy robi to, w czym czuje sie dobrze i pewnie.

    • Przemysław Pufal

      Właśnie…

  • Dziękujemy za artykuł i zapraszamy nowych wydawców 🙂

    • Przemysław Pufal

      Podkreślam: warto!