Blogowanie po mojemu

Moje blogowanie datuje się od 2008 roku. Musiałem sprawdzić, ponieważ sam nie pamiętałem, że zacząłem tyle lat temu!

Na początku były to eksperymenty z różnymi platformami do blogowania, uczyłem się ich obsługi, porównywałem i szukałem tej najlepszej. Z czasem okazało się, że optymalnym rozwiązaniem są blogi na własnych domenach i hostingu, to uniezależnia od regulaminów i kaprysów właścicieli platform. Jednak do dzisiaj mam część z blogów zrobionych na darmowych stronach.

Blogi z własną domeną uczyłem się robić w locie. Stawiając pierwszego bloga na WordPressie nie umiałem go obsługiwać, musiałem się wszystkiego nauczyć sam. A w szkołach nie miałem informatyki, więc nie było to łatwe!

Uczę się do dzisiaj. Przez te lata popełniłem pewnie wszystkie możliwe błędy w blogowaniu, część popełniam do dziś, a na niektóre wpadłem pewnie jako pierwszy na świecie! Zawsze jednak podglądam bardziej doświadczonych blogerów, tych, którzy odnoszą sukcesy, analizuję ich działania.

Swoimi doświadczeniami z blogami i blogowaniem dzielę się z innymi, oczywiście na blogach.

Zawsze pisałem o  tym, co mnie interesuje, a ponieważ jest tego sporo, to tematyka moich blogów była bardzo różna. Czasami oczywiście pisywałem również teksty na tematy, które mniej mnie kręciły, za to służyły po prostu do zarabiania. Zaczynałem od muzyki, a następnie były różnorodne tematy typu ebiznes, zdrowie, rozwój osobisty, wychowywanie, aż po felietony o lżejszej tematyce. Pisałem właściwie o wszystkim co mnie zainteresowało, albo na czym się znałem. A jeśli się na czymś nie znałem, to również pisałem, zaznaczając, że nic na ten temat nie wiem!

Część moich starszych tekstów dostępna jest na tym blogu, inne znajdują się na różnych blogach, również anonimowych, a pozostałe na twardych dyskach moich komputerów.

Po przerwie wracam do blogowania na domenie z imieniem i nazwiskiem. Na tym etapie uważam, że oprócz różnych blogów tematycznych, potrzebny mi jest taki właśnie pisany z wyraźny zaznaczeniem, że robię to właśnie ja. Już na nim pisałem, a potem zrezygnowałem. Dzisiaj sam nie rozumiem do końca dlaczego. Przez pewien czas nie byłem nawet właścicielem domeny przemyslawpufal.pl co, przyznacie, było dosyć dziwne! A teraz wracam i śmiem twierdzić, że na stałe.

Moje zainteresowania i pomysły na swoje blogowanie ewoluowały i z pewnością nadal tak będzie. Sam nie wiem o czym będę pisał w przyszłości, co przyciągnie moją uwagę, co zainteresuje. Tak więc spodziewajcie się niespodziewanego.

 

NEWSLETTER Zapraszam!