Czego nie powinni robić aktorzy

Czego nie powinni robić aktorzy a robią to i wcale nie opanowuje ich dogłębne poczucie wstydu a powinno?

Są to dwa, a właściwie trzy zajęcia, które część z aktorów powinna oglądać tylko w wykonaniu innych osób, a nie własnym.

Z pewnością niektórzy spośród aktorów nie powinni śpiewać! Z jakiegoś niejasnego do końca dla mnie powodu, uważają, że skoro jeden z drugim pokończyli szkoły aktorskie, to umieją śpiewać i mogą to robić publicznie. Ja wiem, że przyszli aktorzy uczą się również śpiewu, ale wielu z nich po prostu nie posiada ani słuchu, ani głosu. Co więcej, aktorzy ubzdurali sobie, że jest coś takiego jak piosenka aktorska i radośnie organizują sobie festiwal takiej piosenki. Organizują sobie, bo nie wierzę w to, że ktokolwiek kto słyszy choć na jedno ucho, dobrowolnie idzie na te koncerty. Chyba, że widzami są masochiści, którzy lubią cierpieć słuchając dźwięków, których nie wydają nawet parzące się świnie.

Na pewno część aktorskiej braci nie powinna komentować spektakli teatralnych i filmów, w których biorą za udział. Otóż, jakby to delikatnie powiedzieć, istnieją tacy, którzy nic a nic z tych spektakli i filmów nie rozumieją! Bardzo chętnie jednak wypowiadają się na temat sensu obrazu, motywów, przesłania. Pozują na intelektualistów i moralistów, a nawet próbują swoim ubogim językiem opowiedzieć, co też scenarzysta i reżyser mieli na myśli. Choć muszę uczciwie przyznać, że zdarzają się wcale nierzadko takie sztuki i filmy, które nie przekazują nic i wtedy nawet żaden noblista nie byłby w stanie nic o nich powiedzieć.

Opisałem dwa zajęcia, ale napisałem, że są trzy takie.

Otóż trzecim i wydaje mi się nawet, że najważniejszym zajęciem, jakiego nie powinni wykonywać niektórzy aktorzy, jest… tusz proszę! aktorstwo!

Jest tak wielu drewnianych pseudoaktorów, że nie chce mi się przytaczać ich nazwisk. Jak ktoś ma ochotę, to może dodać nazwiska w komentarzu.

This article was written by Przemysław Pufal.