O czystość narodu

Dzisiaj o sprawie trochę nieświeżej, a ściśle rzecz ujmując brzydko pachnącej i brudnej. Chodzi o korzystających z toalet publicznych. Nie, spokojnie, nie będzie to opowieść w stylu George`a Michaela.

Czy tylko ja trafiam na osoby, które po załatwieniu różnych czynności fizjologicznych wychodzą z toalety nie myjąc rąk?! Sądziłem, że takich wstrętnych brudasów jest mało, że to wyjątki, ale okazuje się, że to jakaś, nomen omen, epidemia! Oczywiście mam okazję obserwować mężczyzn, nie wiem za to, ile jest takich osób w damskich toaletach.

Brud, zarazki, bakterie, choroby, epidemia, głupota i brak odpowiedzialności! Z tym mi się to kojarzy. Jeszcze bardziej dziwię się lekarzom i pielęgniarkom, osobom świadomym zagrożeń. Skoro posiadają wiedzę na temat higieny, to dlaczego tyle zakażeń w szpitalach, których przyczyną jest właśnie brud?!

To jakieś ogólnonarodowe szaleństwo! Czy tylko w Polsce jest tylu brudasów?

Czy w domu również nie myją rąk po skorzystaniu z toalety?

Toaletowym brudasom i wszelkim innym mówimy nasze stanowcze NIE!

NEWSLETTER Zapraszam!