Jak segregować śmieci

Kolejne pytanie, które Polacy często wpisywali w Google, szukając odpowiedzi, która jest bardzo prosta:

Jak segregować śmieci? Jak leci!

Cokolwiek to znaczy. Dobra, koniec żartów. Tak zwana ustawa śmieciowa wyzwoliła z Polaków wszystko co polskie: wieczne niezadowolenie, panikowanie, zrzucanie winy na wszystko i wszystkich, nawoływanie do łamania prawa i łamanie tegoż prawa.

Zwykły mieszkaniec tego kraju tak naprawdę niewiele miał do zrobienia i raczej nie powinien mieć problemu z segregacją śmieci. Złożyłem deklarację, podpisałem umowę, płacę i segreguję. Nie wiem co w tym jest takiego trudnego. Jednak przez wiele miesięcy ustawę i ustawodawców zmieszano ze śmieciami, ludzie panikowali, że na pewno dostaną mandaty, bo nie wiedzą do jakiego pojemnika wrzucić pudełko po mleku, że wszystkiemu winni są rządzący i ci co wywożą śmieci do lasu, ale przecież to nie ja, ustawa jest głupia, nie przestrzegajcie jej, bo ja też nie mam zamiaru! Tak było, pamiętacie?

I co? I tyle, że ani mojej Żonie, ani mi nie była potrzebna ustawa, żeby segregować śmieci. I choć nie jestem oszalałym ekologiem, to uważam, że jest to na tyle proste i nieabsorbujące, że nawet jeślibyśmy uratowali przed ścięciem jedną rabatkę fiołków, to mogę to robić. Bez ustawy, bez instrukcji i bez zwracania całej Polsce dupy.

 

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.