Jak sobie pomagamy w ebiznesie

ebiznesCzasami spotykam się z takimi obawami, że po przyłączeniu się do jakiegoś programu partnerskiego czy ebiznesu, jak mówią niektórzy „zostanę sam, nikt mi nie pomoże, a przecież jak się na tym wszystkim nie znam”.

Takich, którzy znają się na wszystkim, pewnie kilku jest… Ale większość z nas, działających i zarabiających w internecie, nie wie wszystkiego, cały czas się uczymy.

A okazji do nauki jest naprawdę mnóstwo! Nie wszystkie szkolenia, konferencje czy webinary są dostępne dla wszystkich, ponieważ są i takie, do których dostęp mogą mieć tylko partnerzy konkretnego programu.

Pomagamy sobie nawzajem, uczymy się od siebie, podglądamy się nawzajem i tak ten biznes się kręci. Bo przede wszystkim polega na współpracy, na łączeniu się w zespoły wspólnie pracujące. A zarobek oczywiście każdy ma swój.

Samemu może być ciężko, ale obawy, że nikt nie pomoże po przystąpieniu do biznesu, są nieprawdziwe.

Zdarza mi się też odwrotna sytuacja: piszę do kogoś, kto przyłączył się do programu partnerskiego z mojego polecenia emaile, że mogę to i tamto, że oddaję za darmo całe szkolenie, że w miarę posiadanego czasu pomogę – i nic! Żadnego odzewu. Czyli są również osoby, które tej pomocy nie chcą, ale wiem, że raczej by jej potrzebowały…

Oczywiście z uwagi właśnie na brak czasu nie mogę jednej osobie poświęcić codziennie kilku godzin, ale jeśli tylko mogę i umiem pomóc – robię to. Albo odsyłam do mądrzejszych ode mnie.

Każdego tygodnia wysyłam do moich list mailingowych jakieś przydatne informacje, zamieszczam wpisy na tym blogu – tak również można zdobywać wiedzę.

Tak czy inaczej: działając w programach partnerskich czy ebiznesie nie zostaniesz bez pomocy, tylko trzeba dać znać.

Pierwszeństwo zawsze mają moi partnerzy, ale to chyba jest jasne.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER:

INFORMACJE O NOWYCH WPISACH

BONUSY

INFORMACJE SPECJALNE

Imię:
Adres email:
NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.