Jak zaoferować pomoc

pomocOtrzymałem email o takiej oto treści:

Ostatnio spotkałam się z zarzutem, że nie zadaję pytań, kiedy np. ktoś ma tzw. doła, przeżywa rozterki. Wychodzę z założenia, że stwarzam atmosferę zaufania i daję znak, że zapraszam do rozmowy. Druga strona się obraża, bo sloganem jest ,,służę pomocą ci zawsze”. Nie wiem, jak rozumieć tę sytuację, bo nie czuję, że zrobiłam coś złego. Owszem, mogłam zrobić więcej i zapytać, ale nigdy nie przymuszam do zwierzeń. Dlatego moje pytanie: jak rozwiązywać takie sytuacje?

Oto moja odpowiedź:

Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze 🙂

Być może  w takiej sytuacji wystarczy zapytać: Czy chcesz porozmawiać?

Wiem, że każdy człowiek inaczej reaguje: jedni chcą rozmawiać, inni nie, jeszcze inni chcą, ale się krępują.

Może więc takie pytanie rozwiąże również ich dylemat – czy zwrócić się o pomoc, czy czekać, aż zapytają, w końcu: pogadam, ale nie chcę się narzucać ze swoimi problemami, ale jak sami zapytają, to powiem. 

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji, w obniżonym nastroju, czasami zbyt dużą wagę przywiązują do słów. Być może jest to właśnie taka sytuacja, że ta osoba nie bardzo wie, co może oznaczać ta „pomoc”. Bo może nie chce pomocy, a tylko chce pogadać; być może wstydzi się prosić o pomoc, a w czasie rozmowy naturalnie można dojść do etapu mówienia o pomocy. 

Proponuję więc zwykłe: czy chcesz porozmawiać?

A jeśli to nie rozwiąże problemu, to proszę szczerze powiedzieć, że nie wie Pani co robić, bo boi się Pani reakcji. Ale najlepiej powiedzieć to, gdy ta osoba będzie w swoim zwykłym stanie, a nie „w dołku”.

Sekrety Udanych Związków>>> 

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.