Komary, świnie i kogut

Przeczytałem, że gdy w pobliżu nie ma zwierząt, komar wtedy dopiero wybiera człowieka. Czyli, po pierwsze, dla komara jesteśmy gorsi od zwierząt. Po drugie, w miastach nie ma już tylu zwierząt jak kiedyś. Pamiętam czasy, kiedy w moim małym mieście, w samym jego centrum ludzie hodowali świnie! I to na jedzenie, nie dla przyjaźni, choć taki przypadek też znam. Wtedy nie pokazywano w TV, że ktoś zaprzyjaźnił się ze świnia, chodzi z nią na spacery i nie chce potem jej zjeść. Świnie, kury i inny drób hodowano w ogródku przed domem, na działce, na balkonie.
Kiedy czasami zaskoczy mnie piejący kogut w środku miasta, to zastanawiam się czy to żywy czy może z telefonu komórkowego.

This article was written by Przemysław Pufal.