Lagom, czyli jak zostałem Szwedem!

Wiecie, że nie jestem osobą, która goni za każdą modą, za wszystkimi nowymi trendami i odporny jestem na nowości pojawiające się co tydzień, a lansowane na to właśnie to coś, które zmieni nasze życie i odtąd będziemy już tylko szczęśliwi.

Jakiś czas temu w jakimś czasopiśmie trafiłem na termin „lagom” i jego krótki opis, który mocno mnie zaciekawił. Szukałem informacji na ten temat, poczytałem i stwierdziłem, że… jestem Szwedem!

Nie wiem jak to się stało, że mieszkam w Polsce, bo okazało się, że mój światopogląd, spojrzenie na świat, zasady według których żyję, bliskie są temu, czym jest szwedzki lagom.

Nie będę tu pisał wszystkiego co możliwe o lagom, bo zachęcam do sięgnięcia po książki na ten temat, ale parę zagadnień chciałbym omówić, żeby zachęcić Was do zapoznania się z tym podejściem do życia, które jest mi, jak się okazało, bardzo bliskie.

Lagom określa szwedzkie podejście do życia, styl życia, specyficzną świadomość społeczną. Najszybciej można zdefiniować to wyrażenie podając kilka wyrażeń i określeń typu w sam raz, wszystko z umiarem, tyle, ile trzeba, skromność, brak przesady, niepotrzebnej wylewności, nieuzasadnionej krzykliwości. Lagom to poczucie stosowności w różnych sferach życia.

W tej postawie chodzi o zbliżenie się do doskonałości, satysfakcji tak bardzo, jak to tylko możliwe, ale w odniesieniu nie do jakichś mglistych pojęć, ale w myśleniu i konkretnych działaniach. Decyzje, które podejmujemy mają być najlepsze dla nas jako jednostki i grup, do których przynależymy.

Co ważne, mój lagom, czyli złoty punkt, optymalny dla mnie, nie musi oznaczać, że jest taki dla kogoś innego. I to też sztuka takiego postępowania i balansowania, żeby każdy mógł żyć zgodnie z własnym poczuciem lagom. Jak widać po Szwecji, to podejście działa również na poziomie całego społeczeństwa.

Lagom pomaga w dojściu do własnej, naturalnej równowagi i osiągniecie pełni zadowolenia. A przy tym wcale nie jest postawą egoistyczną i aspołeczną, bo zwraca uwagę na potrzeby innych.

Życie samo w sobie i tak niesie wiele stresu, nerwów, niepewności, chaosu, bałaganu. Działania i relacje najczęściej nastawione są na osiągnięcie egoistycznych celów, które i tak nie przynoszą satysfakcji i zadowolenia.

Może warto, oczywiście zachowując złoty środek, stosować podejście zgodne z lagom i żyć spokojniej, nie rujnując zdrowia psychicznego i fizycznego, nie poddawać się szalonemu tempu życia, wyścigom szczurów i krzykliwym mediom?

Tyle teraz, ale będzie więcej! Zachęcam do zapoznania się z książkami:

Lagom. Szwedzki sekret dobrego życia Lola A. Akerstrom>>>

Skandynawski sekret dr Bertil Marklund>>>

Lagom Szwedzka sztuka życia Linnea Dunne>>>

Żyj Lagom Anna Brones Anna Brones>>>

 

 

 

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.