Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu

Dość powszechne jest, że pożądamy, chcemy tego, najbardziej cenimy to, czego nie posiadamy. Chęć posiadania, żądza posiadania czegoś lub kogoś sprawia, że przedmiot pożądania ma w naszych oczach jakąś niebywałą wartość. Że dalibyśmy dużo, żeby to zdobyć. To, co niedostępne, bardziej się ceni, niż to co mamy. Przysłowie mówi, że „Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu”. Mówi ono, że lepsze to, co już mamy, a nie to, co ewentualnie możemy mieć. A jednak człowiekowi wydaje się, że nie, że jest wręcz odwrotnie.

W ten sposób niestety próbujemy odbierać wartość temu, co już zdobyliśmy, aktualnemu życiu. Co paradoksalne, to nasze aktualne życie to jest to, do czego jeszcze niedawno tęskniliśmy! A gdy spełniliśmy swoje marzenia, zaczynamy być niezadowoleni od nowa. I tak można funkcjonować całe życie, ale grozi wtedy niebezpieczeństwo ciągłego rozczarowania, malkontenctwa. A także ciągłego ranienia tych osób, na których nam jeszcze niedawno zależało.


Mężczyzna zdobywający kobietę. Kobieta zdobywająca mężczyznę. Spełniły się ich marzenia, ale robią wszystko, aby swoje osiągniecia zdeprecjonować. Po jakimś czasie już są niezadowoleni, zaczynają się rozglądać za kimś innym, za innym życiem. A przecież to był ich wybór! Ich marzenia! Oni podważają własne wybory!

Czy takie osoby wiedzą, czego naprawdę chcą, czego pragną? A może wiecznie niezadowoleni, ciągle zmieniający partnerów, żony, mężów jednak sami nie wiedzą, czego chcą?

Z pewnością nie widzą lub nie chcą widzieć, że po drodze ranią wiele osób…

NEWSLETTER Zapraszam!