Lumberseksualizm, czyli faceci z brodą opanowują świat!

Lumberseksualizm to termin, który zaatakował mnie z różnych medialnych kątów i sprawił, że nawet ja zainteresowałem się tym terminem.

Okazało się, że Lumbersexual to najnowszy trend, moda a może nawet coś bardziej trwałego w podejściu facetów do życia i życia do facetów. Był metroseksualizm, który od początku był, nie udawajmy że nie, trochę obciachowy i wstydliwy. Metroseksualni faceci w swoich działaniach lądowali za blisko działań typowo kobiecych, więc jakoś tak było nieswojo. I okazuje się, że być może lekarstwem na metroseksualizm będzie właśnie lumberseksualizm.

Mężczyzna lumberseksualny to typ drwala, z brodą, czyli męski mężczyzna, a nie dupa jakaś. Robocze ubranie, ciężkie buty, a kosmetyki dla takiego nie są centrum wszechświata. I ta postawa nie tylko przejawia się w ubiorze i wyglądzie, ale również w zachowaniu. Ma dobrze czuć się na łonie przyrody i w domu z narzędziami w ręku.

Być może kobiety stęskniły się za facetami takimi co to kiedyś chodzili po tym świecie, a których zdaje się coraz mniej i mniej i mniej…

Nie da się ukryć, że, jakkolwiek to nie zabrzmi, ja również jestem lumberseksualny. Od lat wielu posiadam brodę. Niestety nie taką, w której mógłbym jak Rumcajs hodować ptaki, ale mam. I to właściwie koniec moich atrybutów lumberseksualności.

Chyba, że moja żona chciałaby się wypowiedzieć na ten temat i stwierdzić, ile w jej facecie jest procent faceta.

I taka błyskotliwa refleksja na koniec: Chyba to jednak dobrze, że nie sama broda robi z człowieka faceta.

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.