Małżeństwo sp. z o.o.

Małżeństwo, […] to dzisiaj spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Upada, zakłada się drugie. I się kręci, aby jakoś, aby dalej, aby do końca.” Wiesław Myśliwski

SUZPisarz Wiesław Myśliwski porównuje małżeństwo do biznesu, do interesu i to jeszcze nie bardzo udanego. Jak jeden nie wypali, robi się następny, gdy jedna firma upada, zakłada się następną. I w biznesie to nic niezwykłego.
Gorzej, gdy ktoś takie samo podejście ma do małżeństwa. Niektóre osoby cechuje taka niefrasobliwość, jak nie ta osoba, to następna, jak nie ta żona, to inna, jak nie ten mąż, to przecież mogę mieć następnego.
I gdy ciągłe zakładanie coraz to nowych firm nie robi na nas wrażenia, może nawet pochwalimy takiego biznesmena za wytrwałość, to czy można chwalić osoby, które bardzo łatwo porzucają kolejne osoby i szukają nowych ofiar? Oczywiście można się nie dobrać, można się dopiero po pewnym czasie przekonać, że zupełnie się do siebie nie pasuje. Myśliwskiemu chodzi jednak bardziej o osoby, dla których małżeństwo, związek, a pamiętajmy, że za tymi pojęciami stoją żywi ludzie, to nic ważnego. Bo gdyby było to zrobiłby czy zrobiła wszystko, aby związek uratować. A w razie niepowodzenia, uczy się na błędach.
Teoretycznie każdy kolejny związek powinien być lepszy od poprzedniego. Człowiek to istota myśląca i właśnie ucząca się między innymi na błędach. Niektórzy jednak ciągle robią to samo i wciąż są zdziwieni, że im nie wychodzi. Niektórzy nie chcą się zmieniać, a potem za nieudane małżeństwa zrzucają winę na swoje partnerki. Zresztą kobiety robią dokładnie to samo.
I się kręci, aby jakoś, aby dalej, aby do końca. Aby ktoś był obok, obojętnie czy zadowolony czy nie. Bylejakość, tumiwisizm dotyka także małżeństwa i związki.

Moja pomoc w małżeńskich problemach>>>

NEWSLETTER Zapraszam!