Moje Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2014

Moje Mistrzostwa Świata w Siatkówkę w Polsce? Najpierw była radość, że u nas.

Następnie był wkurw na Polsat, że zakodowali dranie mecze. A gdy pogodziłem się z takim biznesowym w końcu postępowaniem, zaczęło się poszukiwanie najlepszej oferty. No bo oglądać muszę!

Gdy piszę te słowa, pozostał dzień do rozpoczęcia. Mam nadzieję, że pod względem organizacyjnym nie będzie większych wpadek.

A sportowo? Nie liczę na zbyt wiele. Nie tylko dlatego, żeby potem za mocno się nie rozczarować, ale również dlatego, że jestem realistą.

A dlaczego siatkówka? Och, powodów jest mnóstwo.

Oto kilka z nich:

Polska siatkarska drużyna narodowa umie i wygrywać i przegrywać. Ta w piłce nożnej umie tylko jedno.

Liga siatkarska w Polsce jest silna i liczy się w świecie. Ta piłkarska wręcz przeciwnie.

Idąc na mecz siatkarski wiem, że wokół będą normalni ludzie i że Dzieciak nie będzie musiał słuchać przez cały mecz „kurwa jebana wypierdalaj” itd. itp. Co na meczach w piłkę nożną jest nagminne, nawet w okręgówce.

Mecz siatkarski mogę obejrzeć i nie skończę z dziurą w którejś z części ciała, bo na mecz przyszli zwykli, kulturalni ludzie, a nie pałkarze mafii udający kibiców piłki nożnej.

Mecz otwarcia Mistrzostw rozegrał już Dzieciak – wygrała oczywiście Polska. Podejrzewam, że tak jak zwykle, Dzieciak będzie odtwarzał albo wymyślał mecze, których nie widział. I tak przez 3 tygodnie!

Na Mistrzostwach postanowili zarobić wszyscy i dzięki temu dostaną niespodziankę od Tesco. Tylko dlatego, że użyłem na Twitterze hashtagu #kibicujZtesco. Miłe i sympatyczne, a że przy okazji budują przywiązanie do marki? To nic złego.

A polska siatka jest już marką sama w sobie. Niezależnie czy nasi skończą Mistrzostwa po fazie grupowej czy będą mistrzami. 

This article was written by Przemysław Pufal.

  • Zgadzam się z Tobą, polsat zrobił sobie typowy czarny PR, kodując te mistrzostwa.