Modna moda, trendy trend, a Ty skołowana

Nie znam się na modzie, tej dotyczącej ubrań. Obserwuję jednak różne mody i trendy w innych sferach życia i dość często mam ubaw po pachy.

W czasach takich środków przekazu jak internet czy nawet telewizja, różne nowe mody pojawiają się właściwie codziennie. Każdy producent, każda firma, autor poradnika lub czasopismo próbują wylansować nowy trend. Oczywiście zazwyczaj po to, aby na nim zarabiać. I nie ma w tym nic nagannego, chyba, że promują coś, co ludziom szkodzi.

Problem może pojawić się u odbiorców tych wszystkich propozycji, gdy bezrefleksyjnie chcą wdrożyć wszelkie rady w życie, bez zwracania uwagi na to, czy jest to im potrzebne, czy warunki życia, posiadane zasoby finansowe, zdrowie itd. im na to pozwalają.

Przykładem najoczywistszym są wszelkiego rodzaju diety. Znam osoby, które co trzy miesiące przerzucają się na kolejną dietę i tylko jakoś nigdy nie widać efektów. A czasami pojawiają się nawet problemy zdrowotne, bo stosowana dieta jest po prostu szkodliwa dla zdrowia.

Kolejny przykład to wszelkiego rodzaju mody na takie i srakie wychowywanie dzieci. Widzę jak rodzice miotają się próbując stosować wobec swoich dzieci sprzeczne zasady wzięte z ostatniego numeru tego czy innego pisma, inne z portalu internetowego, a kolejne usłyszane od znajomych. Brak analizy takich porad prowadzi do chaosu w relacjach z dziećmi i braku jakichkolwiek pozytywnych efektów działań wychowawczych.

Moda na różnego rodzaju hobby też nierzadko zostaje wypaczona. No bo jeśli ktoś miesiąc temu robił własnoręcznie stół do kuchni, ale porzucił ten projekt w połowie, bo dzisiaj bardziej interesuje go latanie dronami, a na jutro ma przygotowane doniczki do sadzenia ziół, to przepraszam, ale nie rozumiem tego. Można próbować wielu rzeczy, można mieć wiele zainteresowań, ale gdy średni czas zainteresowania czymś wynosi miesiąc, to nie zdąży się nawet zgłębić tematu, nie wspominając o tym, żeby nabyć jakąś biegłość w robieniu na drutach czy pływaniu synchronicznym.

Wszystko kusi, cokolwiek się zobaczy na YouTube, przeczyta w poradniku czy gazecie, jest ciekawe. No i ta presja otoczenia bliskiego i tego dalszego typu znajomi z Facebooka: nie próbowałaś jeszcze diety opartej na jedzeniu tylko i wyłącznie liści porzeczek? Stary, cały świat gra w „Zabij rodzinę” tylko ty nie! Spróbuj z dzieckiem jedynej skutecznej metody rozwijania mózgu polegające na wsadzaniu palca w ucho i siadaniu w czasie posiłków na książkach!

Moda za modą, trend za trendem. W pogoni za byciem modnym, a przez to nierzadko akceptowanym (przynajmniej przez chwilkę), człowiek nie wie tak naprawdę, co rzeczywiście go interesuje, co mu służy, co jest jego prawdziwą potrzebą, a co tylko kolejną zachcianką lub próbą dostosowania się do grupy znajomych, czy też strachem przed wypadnięciem z obiegu, byciem postrzeganym jako nudny, nieatrakcyjny i  nie na czasie.

W którymś momencie warto przystopować, zastanowić czego się chce, a nie tylko czego inni chcą ode mnie! Niezależnie od tego, jakiej sfery życia dotyczy nowa moda czy trend, warto usiąść i przemyśleć czy kolejne modne coś w jakiś sposób będzie mi służyło, rozwijało, bawiło. Niby wszyscy to wiedzą, ale obserwując ludzi, którzy wczoraj chodzili na szczudłach, dzisiaj medytują, a w przyszłym tygodniu będą lizać korę drzew, to odnoszę wrażenie, że jakoś są strasznie pogubieni.

 

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.