Kto nie mówi ci dzień dobry

Dzień dobry! I kto to nam nie mówi dzień dobry?

Oto kategorie (hm, źle to brzmi – kategorie ludzi?), którzy nie witają nas na ulicy:

Nie znają nas. Nie wymaga tłumaczenia. Choć zdarza się, że ktoś mówi nam dzień dobry, pomimo tego, że nas nie zna. Na przykład ja, gdy pomylę osoby. Lub przedszkolaki, które właśnie dowiedziały się, że mówi się dzień dobry (bo rodzice nie mówią nikomu, to od kogo miały się wcześniej nauczyć?) i mówią każdej napotkanej osobie… Mnie spotyka to bardzo często, zawsze grzecznie odpowiadam, żeby dziecko nie pomyślało sobie o dorosłych nie wiadomo co…

Znają nas, ale dzień dobry nie mówią. U tych ludzi powodów może być kilka. Otóż niektórzy mogą nas nie poznać. Wiecie już, bo pisałem o tym, a inni przekonali się osobiście, że nie mam pamięci do twarzy i często nie witam kogoś, kogo znam od lat. Cóż, muszę z tym jakoś żyć…

Inni nie mówią dzień dobry, bo mają wyrzuty sumienia z powodu, na przykład, obrobienia nam dupy, i troszku się wstydzą, więc na wszelki wypadek udają, że nie poznają, nie znają, a w ogóle to coś im wpadło do oczu!

Kolejna grupa to ci, którzy znają, ale nie mówią, bo nie chodzili do przedszkola. I nie nauczyli się, że młodszy mówi starszemu, mężczyzna kobiecie, ten, który widzi, temu, który nie zauważył znajomej osoby itd. itp. Nie, oni będą szli, patrzyli, wręcz miażdżyli wzrokiem, ale nie zniżą się do tego, żeby powiedzieć dzień dobry nawet zgodnie z zasadami savoir-vivre.

Starczy. Jakbyście znali jeszcze jakieś kat… ups, grupy ludzi, którzy z jakiegoś powodu  nie mówią dzień dobry, to napiszcie w komentarzu. W końcu nie jestem nieomylny i nie wiem wszystkiego. Choć muszę wyznać, że jestem blisko tego stanu…

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.