Nienawiść do ludzi otyłych

schudnąćNadwaga i otyłość a faktycznie ludzie nią dotknięci, często stają się ofiarami nie tylko wyszydzania, ale wręcz nienawistnych ataków. Są wytykani palcami, obrażani, mówi się i pisze o nich wszystko, co tylko można sobie najgorszego wyobrazić. W internecie hejterzy piszą wszystko, co tylko im ślina na język przyniesie.

Jedną z ciągle powtarzanych powszechnie opinii jest ta mówiąca o tym, że tylko ludzie leniwi mają nadwagę i są otyli. Wynikać ma z tego, że to z powodu własnego lenistwa cierpią, chorują i dlatego zasługują na to, aby pisać o nich najgorsze i najbardziej obrzydliwe rzeczy.

Abstrahując już od tego, że o nikim nie powinno się wyrażać z nienawiścią i nie można nikogo obrażać, to badania naukowe stwierdzają coś innego:

To nadwaga sprawia, że ludzie stają się zmęczeni i preferują siedzący tryb życia, a nie na odwrót! Ludzie nie cierpią z powodu nadwagi i otyłości, bo są leniwi. To dopiera dieta sprawia, że ludzie stają się mniej ruchliwi.

Okazuje się więc, że stosowanie złej diety, gdy staje się przyczyną nadmiaru kilogramów, wpływa na możliwość poruszania się i tryb życia zmienia się w bardziej statyczny. Nie jest więc tak, że otyłymi stajemy się, bo byliśmy leniwi, tylko ograniczamy naszą ruchliwość z powodu otyłości.

I nawet jeśli znajdą się przykłady ludzi leniwych, którzy stosując złą dietę i nie zażywając ruchu stali się otyli, powinniśmy wiele razy zastanowić się, zanim powiemy czy napiszemy na ich, czy kogokolwiek innego, temat coś obraźliwego.

Nienawiść do ludzi otyłych to właściwie tylko przykład. Tak zwane hejterstwo to nie tylko domena internetu, bo okazywanie nienawiści do innych jest częstym zachowaniem wszędzie. Wydaje się, że mamy problem z brakiem umiejętności dyskutowania z ludźmi w ogóle, a już z tymi, którzy posiadają odmienne zdanie w szczególności. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale ludzie umiejący dyskutować są w cieniu tych, którzy najgłośniej krzyczą i wyrządzają innym krzywdę.

Czy jest na to jakieś lekarstwo? Oczywiście. Zmiany najlepiej zaczynać od siebie, co wpłynie z kolei na nasze otoczenie. I tak na zasadzie kręgów na wodzie może uda się zmienić na lepsze choć część świata, który nas otacza. 

NEWSLETTER Zapraszam!