Odcinek sponsoruje literka „g”

Wiele wypowiedzi osób publicznych, także tekstów dziennikarskich i na blogach obfituje w rzeczownik „gawiedź”. Jakieś modne się zrobiło to słowo, które ma następujące synonimy: dzicz, hałastra, hołota, lumpenproletariat, męty, motłoch, szumowiny, tałatajstwo, tłuszcza, zbieranina.
Okazuje się, że według wielu polityków, dziennikarzy, blogerów spora część naszego społeczeństwa, a być może nawet wszyscy, to gawiedź.
Popierający którąś z partii – gawiedź.
Bawiący się na zabawie – gawiedź.
Oglądający TV zamiast czytać poważne analizy –gawiedź.
Okazuje się, że można należeć do gawiedzi (czyli dziczy, hołoty itd.) z różnych powodów. Oświadczam więc, że jestem co najmniej poczwórną gawiedzią. A ci mówiący czy piszący o mnie w taki sposób, mogą mi…

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.