Odwyk

Uzależnienie od komputera

Jak łatwo człowiek się uzależnia, to znaczy chciałem napisać, przyzwyczaja, do urządzeń różnego rodzaju.

Kiedyś żyłem tydzień bez komputera i muszę się przyznać – nie było łatwo. Brakował mi tej wrednej maszyny.

Nie miałem gdzie szybko sprawdzić informacji.

Dziwiłem się, że telewizja podaje wszystko z opóźnieniem i bez szczegółów. Z tęsknoty nie spałem, a jak już zasnąłem, to śniło mi się, że szukam czegoś w Googlach i… nie mogę znaleźć! W internetowej rzeczywistości przecież nie do pomyślenia!

Godzinami zadręczałem się, że a nuż otrzymałem jaką ważną wiadomość i nawet o tym nie wiem!

Palce bezwiednie poruszały się, jakbym pisał na klawiaturze. Oczy nie przyzwyczajone do blasku słonecznego światła łzawiły i tęskniły do poświaty z ekranu. Moje ciało i umysł buntowały się, typowy syndrom odstawienia. I gdy już pomalutku, krok po kroczku przyzwyczajałem się do życia bez kompa, ten został naprawiony!

Dilerzy ze sklepu komputerowego, to znaczy sprzedawcy, byli bardzo mili, choć jak to dilerzy, za byle jaki towar skasowali jak za najlepszej jakości golden brown.

A ja mogłem tylko westchnąć w stronę kompa: Witaj potworze!

NEWSLETTER Zapraszam!