Powiedz mi, czego słuchasz, a powiem ci, kim jesteś

Z serii „Co szkodzi ludziom” – muzyka

Wyniki badań opublikowane w magazynie Australasian Psychiatry podają, że nastolatki, które słuchają heavy metalu, są bardziej narażone na depresję i choroby psychiczne, mają skłonności do autoagresji, przypadkowych aktów seksualnych oraz drobnych kradzieży. Podczas gdy ich rówieśnicy słuchający popu, muszą się zmagać jedynie z akceptacją grupy rówieśniczej lub odkrywaniem własnej seksualności. Dodatkowo naukowcy podali, że małoletni amatorzy disco są bardziej podatni na uzależnienie od narkotyków, niezależnie od pochodzenia społecznego. Z kolei fani jazzu zmagają się z akceptacją społeczeństwa. Często są nieprzystosowani do otoczenia i samotni. Natomiast ci, którzy najczęściej słuchają hip-hopu, mają problemy z przemocą i niepohamowanym gniewem. Wiadomo nie od dziś, że muzyka, a głównie jej częstotliwości, wpływają na pracę mózgu a tym samym może wpływać na zachowanie.

Nastolatek czytający tę informację, do tej pory nie słuchający metalu, zaraz kupi jakąś płytę Iron Maiden albo innej Sepultury. Bo przecież to brzmi prawie jak obietnica, że będzie miał te przypadkowe akty seksualne.

Albo fan popu w końcu dzięki muzyce odnajdzie swoją seksualną tożsamość.

Interpretacja interpretacją, ale dobrej muzyki zawsze można, a nawet trzeba, posłuchać. 

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.