blogowanie i ebiznes

Reanimacja bloga

Sporo plączę się po bliższej i dalszej okolicy internetów. Bardzo często trafiam na blogi, które są po prostu martwe. Nic się na nich nie dzieje, żadnych nowych wpisów od miesięcy albo i lat. A widać, że wcześniej właściciel starał się pisać często, ściągnąć ruch na stronę, zainteresować czytelników. I z jakiegoś powodu porzuca bloga, nie aktualizuje go.

Trafiam również przez linki na strony, które już w ogóle nie istnieją. Nie zostały porzucone, tylko zlikwidowane. A szkoda! Na początku swoich działań w internecie usłyszałem ciekawą radę, żeby nie likwidować nigdy niczego, co się stworzyło w sieci – żadnej strony czy bloga. Zawsze jest jakaś nadziej, że ktoś na niego wejdzie i kliknie na przykład w link partnerski i się na tym zarobi. I tak może się stać, ale pod warunkiem, że ktoś kopie tak głęboko, jak ja, a takich osób nie ma zbyt wiele. Ja też nie likwiduję żadnych blogów, choć niektóre z nich są rzadko przeze mnie aktualizowane. Ale dlatego, że zrobiłem z nich zaplecze, czyli strony, z których linkuję na strony dla mnie ważniejsze. Ale co jakiś czas wrzucam na nie jakiś wpis, dokonuję jakich zmian, żeby wyszukiwarki jak i czytelnicy wiedzieli, że rzadko, ale jednak coś tu się dzieje, więc może warto odwiedzać…

Może się tak zdarzyło, że masz jakąś stronę czy bloga, którego nie aktualizujesz i nie wiesz co z nim zrobić? A może gdybym Ci podpowiedział, jak go ponownie rozruszać, skąd brać treści do zamieszczania, jak na nim zarabiać, to znalazłbyś motywację do dalszych prac nad nim? I zarabiania? Albo chociaż chwalenia się nim?

Tagged ,

About Przemysław Pufal

4 thoughts on “Reanimacja bloga

  1. Bardzo ciekawy pomysł, ja ma kilka takich blogów na darmowych platformach. Czy tam też byś coś takiego zrobił? Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *