Reanimacja bloga

Sporo plączę się po bliższej i dalszej okolicy internetów. Bardzo często trafiam na blogi, które są po prostu martwe. Nic się na nich nie dzieje, żadnych nowych wpisów od miesięcy albo i lat. A widać, że wcześniej właściciel starał się pisać często, ściągnąć ruch na stronę, zainteresować czytelników. I z jakiegoś powodu porzuca bloga, nie aktualizuje go.

Trafiam również przez linki na strony, które już w ogóle nie istnieją. Nie zostały porzucone, tylko zlikwidowane. A szkoda! Na początku swoich działań w internecie usłyszałem ciekawą radę, żeby nie likwidować nigdy niczego, co się stworzyło w sieci – żadnej strony czy bloga. Zawsze jest jakaś nadziej, że ktoś na niego wejdzie i kliknie na przykład w link partnerski i się na tym zarobi. I tak może się stać, ale pod warunkiem, że ktoś kopie tak głęboko, jak ja, a takich osób nie ma zbyt wiele. Ja też nie likwiduję żadnych blogów, choć niektóre z nich są rzadko przeze mnie aktualizowane. Ale dlatego, że zrobiłem z nich zaplecze, czyli strony, z których linkuję na strony dla mnie ważniejsze. Ale co jakiś czas wrzucam na nie jakiś wpis, dokonuję jakich zmian, żeby wyszukiwarki jak i czytelnicy wiedzieli, że rzadko, ale jednak coś tu się dzieje, więc może warto odwiedzać…

Może się tak zdarzyło, że masz jakąś stronę czy bloga, którego nie aktualizujesz i nie wiesz co z nim zrobić? A może gdybym Ci podpowiedział, jak go ponownie rozruszać, skąd brać treści do zamieszczania, jak na nim zarabiać, to znalazłbyś motywację do dalszych prac nad nim? I zarabiania? Albo chociaż chwalenia się nim?

  • tyci

    A ile sobie liczysz za taką reanimację bloga?

    • 147992

      Nic, 0 zł!

  • lika2987

    Bardzo ciekawy pomysł, ja ma kilka takich blogów na darmowych platformach. Czy tam też byś coś takiego zrobił? Pozdrawiam!

    • 147992

      Oczywiście. Nie chodzi tylko o blogi na płatnych hostingach, ale również na darmowych.