Rozmyślania kanapowca

Planowanie sprawia, ze przyszłość staje się teraźniejszością. Dzięki temu możesz cos zrobić, żeby swoja przyszłość ukształtować tak jak chcesz.Allan Lincoln

Czy zdarza Ci się prowadzić takie wewnętrzne monologi?

„Tak sobie siedzę i myślę… o przyszłości, o tym, co chciałbym zrobić, o różnych sprawach.

Czy ja planuję? Nie, na razie tylko się zastanawiam i marzę.

No dobrze, ale co miałbym zrobić, aby, tak jak w cytacie, moja przyszłość stała się teraźniejszością. Co mam zrobić, aby ukształtować ją jak chcę?

Nie bardzo wiem. To znaczy jeszcze jestem w stanie wyobrazić sobie czego pragnę, tak w ogóle, ale jak dochodzi do szczegółów, to już mam z tym problem. A w ogóle już nie wiem jak mam te moje marzenia realizować. Nawet nie wiem od czego miałbym zacząć!

To co je teraz zrobię? Będę chyba nadal tak siedział i rozmyślał…

A co z przyszłością? No nie wiem. Jak przyjdzie, to się zobaczy…

Zaraz, zaraz! A czy wtedy nie będzie za późno? To znaczy, że minie ten czas, kiedy mógłbym jednak coś zrobić, czegoś dokonać…

Ale musiałbym to wszystko jakoś zaplanować. A na razie to tylko tak sobie siedzę i myślę…”

I co? Zdarza się, że siadasz i tak sobie myślisz, i myślisz, a z tego rozmyślania nic nie wynika? Że nie potrafisz przejść do myśli, bo nawet nie słów, do działania? I trochę Ci to przeszkadza, że zamiast realizować marzenia zamieniasz się w kanapowca?

A może po prostu potrzebujesz zewnętrznego impulsu, który postawi Cię na nogi, kogoś, kto uporządkuje Twoje myślenie i pomoże Ci zamienić je na działania?

NEWSLETTER Zapraszam!




  • Tys

    Często tak mam, że siedzę i godzinami całymi, dniami tylko myślę co zmienić, ale nie jestem w stanie się poderwać i dosłownie i metaforycznie i zacząć działać. Marzenia mam piękne, ale jak na razie nic z tego…

    • Przemysław Pufal

      To zapraszam – coś poradzimy:)

  • Jola

    Moim sposobem na realizację marzeń ( podróżniczych) jest pójście za ciosem. Odkąd pamiętam , dzięki tej metodzie udaje mi się zwiedzić wiele pięknych miejsc, które kiedyś wydawały sie być poza zasięgiem możliwości.Działa to tak, że w głwoie mam listę miejsc , które chciałabym zobaczyć.Dużo czytam, surfuję po portalach podróżniczych i tam często znajduję interesujące oferty biur podrózy- typu first lub last minute .Czasami korzystam z wolnych miejsc na wycieczkach organizowanych przez znajomych- różne przypadłości trafiają się ludziom- czasem trafia sie miejsce taniej-żeby zwróciła się chociaż część wyłożonych pieniędzy. Założenie musi być takie- będzie dobrze. Mimo, że nie znam wszystkich uczestników, pomimo ograniczonych funduszy, szkoda , że tylko na tydzień….Ważne , że udało sie pojechać, zobaczyć, dotknąć, zaciągnąć się zapachami, zapamiętać klimaty. Trzeba chwytać okazje. To działa 🙂

    • Przemysław Pufal

      To pięknie! Gratuluję! I bardzo praktyczne podpowiedzi, jak można wyjechać.

  • Havalina

    Wiele osób tak ma, że siedzi i nic. Ja niestety też, choć muszę powiedzieć, że ten tekst trochę mnie jednak wygnał z mojej osobistej kanapy…:)

    • Przemysław Pufal

      I bardzo dobrze!