Rozrzutność kobiet

Majątek małżeństwa składa się: z tego co mężowi udało się zaoszczędzić i z tego co żonie nie udało się wydać.

Lucjan Kydryński


Biedny Lucjan Kydryński, jeśli nie żartował, mówiąc te słowa, to musiał mieć niezbyt przyjemne doświadczenia.

Cytuję jednak te słowa, by przypomnieć o pewnym stereotypie, który dość mocno osadził się w głowach mężczyzn, którzy często przywołują podobne cytaty, rzucają dowcipami na temat rozrzutności żon i tym samym upewniają samych siebie, że kobieta = rozrzutność.

Niestety mężczyźni kierują się stereotypem, który rozpowszechniany przez wiele lat uznaje się za oczywistą oczywistość – niepodważalny fakt.

Prawda jest jednak, jak to zwykle w życiu bywa, bardziej skomplikowana. Kobiety są różne. Wśród nich są takie, które potrafią wydać każde pieniądze i nie mają żadnych wyrzutów sumienia, jeśli wydają pieniądze przeznaczone na utrzymanie rodziny. Są takie, które wydają pieniądze w dużych ilościach, a ponieważ wiedzą, że przesadzają, ukrywają to przed mężami. Są i takie, które rozważnie i mądrze wydają pieniądze, nawet jeśli mają ich pod dostatkiem i nie muszą oszczędzać. Istnieją i takie kobiety, które oszczędzają, bo muszą. I takie, które są skąpe.

Przez wieki, gdy to mężczyzna utrzymywał rodzinę i to on był jedynym źródłem dochodów rodziny, faceci karmili wszystkich wokół opowieściami o tym, że co on zarobi, to żona wyda. Być może tu jest źródło krzywdzącego większość kobiet stereotypu, że wszystkie są rozrzutne.

Takie opinie powtarzają też zapewne skąpcy, którzy chcieliby żyć bez wydawania jakichkolwiek pieniędzy i każdy, nawet uzasadniony wydatek, przyjmują jako typowo kobiecą rozrzutność.

Dlaczego bronię kobiet? Z obserwacji wiem, że gdyby nie one, to większość domowych budżetów rozpadłaby się i ci sami mężczyźni, którzy powtarzają bzdury o swoich żonach, musieliby usiąść i zastanowić się, co oni robią z pieniędzmi. Tak, tak, przyganiał kocioł garnkowi – znam wielu facetów, którzy wydają wszelkie pieniądze bez zastanowienia i żadnego sensu.

A co ze skąpymi mężczyznami? Tych również nie brakuje. Oni powinni podlegać treningowi ekonomicznemu. Na przykład polegającemu na jak najczęstszym robieniu zakupów, aby przekonali się, że co ile kosztuje…

Panowie! Niczym powiecie cokolwiek na temat swoich żon, również jeśli chodzi o ich domniemaną rozrzutność, zastanówcie się dwa razy. To dobrze zrobi Waszemu związkowi, gdy nie będziecie bezmyślnie oskarżać o rzeczy, które nie mają miejsca.

Zadbaj o jakość swojego związku>>> 

NEWSLETTER Zapraszam!




This article was written by Przemysław Pufal.

  • Nie chce być źle zrozumianym, ale na tego typu opinie niebagatelny wpływ ma też to,że kobieta więcej wydaje na kosmetyki, ubrania itp. I to nawet 15 razy więcej niż mężczyzna 🙂

    • Przemysław Pufal

      Za to mężczyźni wydają więcej od kobiet na wódkę i gadżety 🙂

  • Roma

    Rozrzutnośc ,to pojęcie względne.Wszystko zależy jaką sumą się dysponuje. To kobiety właśnie o tym wiedzą ,jak wydawać,by starczyło do „pierwszego” i co nieco odłożyć. Dobrze Przemku, że bierzesz kobiety w obronę. Przyznam Ci się, że szkoda mi mężczyzn, którzy nie mają zarobku lub są na zasiłkach. Jak muszą się wstydzić przed żoną ,dziećmi ,że na coś/nie luksusy / nie stać np. lody w lecie, lizaki, ciastka lub jakąkolwiek zabawkę.Wolę w to się nie zagłębiać ,bo jest mi przykro ,choć sama żyję z emerytury, ale jednak mam dochód….

    • Przemysław Pufal

      Niestety to przykre…