Sherlock Holmes, ten stary drań!

Doktor Watson też nie lepszy!

Tak, wiem, serial Sherlock zrealizowany dla BBC widział cały świat, a ja jeszcze nie.

Jak zwykle jestem do tyłu, ale mam to…

I nie oglądałbym serialu, gdyby nie Żona. Która prawie w ogóle nie ogląda seriali, a tu o dziwno postanowiła namówić i mnie.

Oczywiście jestem bezczelnym chamem, który obejrzawszy jeden odcinek ośmiela się proponować innym oglądanie całego serialu, ale po prostu nie macie wyjścia!

Ale na początek mała zagadka: odpowiedz szybko jak ma na imię doktor Watson?!

Przeczytałem prawdopodobnie wszystko co napisał Arthur Conan Doyle, ale moja skleroza nie pozwala mi zapamiętać tak prostej informacji, że doktor Watson nosi banalne imię John.

Nieważne, bo w tym serialu, którego akcja rozgrywa się współcześnie, doktor Watson nie jest tłem, ale głównym bohaterem obok oczywiście genialnego detektywa. Jest lekarzem, były wojskowym i nie może oprzeć się urokowi dziwaka i drania, jakim jest jego nowy kumpel Sherlock.

Martin Freeman, czyli Bilbo Baggins albo The Office. I Benedict Cumberbatch, czyli… czyli… nie bardzo go pamiętam z innych ról!

Nieważne, bo w seriali dają niezły popis gry aktorskiej. Dziwaczni bohaterowie, tajemnice, humor i mamy świetny serial. Pomysł na przeniesienie Holmesa w czasy współczesne był ryzykowny, wielu poległo na podobnych konceptach, ale tutaj twórcy stanęli na wysokości zadania.

Co będzie dalej? Wyczytałem na różnych forach, że serial trzyma poziom a może nawet będzie jeszcze lepiej, niż w pierwszym odcinku.

Stary popkulturowy fenomen jakim jest Sherlock Holmes trzyma się dobrze i wygląda na to, że nie odejdzie w niepamięć, między innymi dzięki temu serialowi.

Idę więc oglądać i proszę mi nie przeszkadzać!

NEWSLETTER Zapraszam!