Jak się ubrać a jak się ubierać nie wypada

Niewiele wiem na temat mody, bo mnie to zwyczajnie jakoś nigdy nie interesowało. Dopiero będąc żonatym mężczyzną zacząłem odróżniać sukienkę od spódnicy.

Zawsze preferowałem luźny styl ubierania się. Taki, żeby można było, jak to ktoś powiedział, uciekać bez szczególnych problemów: luźne ciuchy, wygodne buty.

Bywają jednak takie momenty w życiu każdego człowieka i dziecka, że wypada po prostu ubrać się odpowiednio do sytuacji.

Przeglądałem zdjęcia z uroczystości pasowania uczniów i pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to stroje niektórych z nich. Dresy, żarówkowe kolory bluz i rozdeptane obuwie.

Naprawdę nie mieli w domu nic innego? Jak chodzą ubrani do szkoły w uroczyste dni? A jak chadzają ubrani na pogrzeby swoich babć i dziadków?

Rozumiem, że rodzice nie będzie ubierali nastolatków, ale w takie odświętne dni mogliby jednak rzucić okiem na swoje niepociechy i kazać im ubrać się godnie.

I tak na przykład w szkole Dzieciaka obowiązuje konkretny regulamin co do ubioru uczniów w dni świąteczne, uroczystości szkolne, itp. Niestety nie wszyscy uczniowie i ich rodzice (to jest szkoła podstawowa) stosują się do niego i go przestrzegają. Regulamin łamie między innymi jedno z (cenzura) dzieci.

Być może to właśnie takie dzieci, nienauczone szacunku do prawa i ustalonych norm, jako nastolatki ubierają się na szkolne święto jak alfonsi i kurewki? Bo że tak chodzą na pogrzeby w rodzinie, to jestem święcie o tym przekonany.

 

  • a ja znów lubię koszule, jakieś marynarki z łatami na łokciach xD swoją drogą zauwazyłem taką tendencję do zmiaby ubioru ludzi na studiach, zwłaszcza prawniczych. Przychodzą często w dżinsach i bluzach z kapturem, wychodzą w każdym jednym przypadku w garniturach xD