Śmierdziele

Kapela jak kapela, znam lepsze, ale niewątpliwie The Darkness ma ciekawego wokalistę, który stwierdził, że śpi w ubraniach, nie zmienia ich, nie pierze, rzadko bierze prysznic i nie myje włosów. Przez chwilę sądziłem, że facet jest Polakiem, ale nie!

Justin Hawkinks zachowuje się tak, ponieważ jest weganinem, a według niego weganie nie śmierdzą.

No cóż, może nie śmierdział Michael Jackson po poddaniu się tym wszystkim operacjom, które zamieniły go w kosmitę. Ja jednak mieszkałem, na szczęście tylko w jednym akademiku, a nie w jednym pokoju!, z facetem, który również coś tam gadał o szkodliwości chemii i ekologii w ogóle.

W związku ze swoimi poglądami, nie używał ani mydła, ani pasty do zębów, ani szamponu do włosów. O dziwo mył się, ale wtedy naprawdę woleliśmy, żeby tego nie robił! W związku z tym, że pryszniców nie było w pokojach, cały akademik korzystał z tych samych. Nikt, ale to nikt nie chciał wchodzić pod prysznic po tym kolesiu!

Bywałem w rzeźniach, bywałem w oczyszczalniach ścieków, nawet w skupie padliny,  ale tak jak waliło po jego „myciu się”, tak nie śmierdziało nigdzie!

Czasami zastanawiam się co się z nim dzieje: czy zaczął się myć jak człowiek, czy może znalazł sobie równie śmierdzącą dziewczynę… Długo nad jego losem nie rozmyślam, ponieważ szybko robi mi się niedobrze na wspomnienie tego smrodu.

Ten student był chodzącą bronią biologiczną, ale nie on jeden w naszym kraju. Ale o tym kiedy indziej…

 

NEWSLETTER Zapraszam!