Życie seksualne

514597d95c1cee87372db36437d8f217Jeden z najbardziej intymnych tematów. Sfera bardzo piękna i jednocześnie bardzo delikatna. W czasach gdy seks spotykamy na każdym korku – reklama, filmy, gazety, zazwyczaj jest ten temat ujęty humorystycznie, płytko, tylko pod kątem zmysłów i przyjemności fizycznej. Oczywiście jest ona rdzeniem seksu:), ale poza nią jest cała otoczka związana uczuciami i emocjami. Odpowiedzialne podejście do seksu oznacza powiązanie go z uczuciem, właściwymi relacjami i odpowiedzialnością. Nie wyklinam osób bawiących się w seks bez zobowiązań, ale wymaga to zgody obu stron. 

Czy uważasz seks za podstawę Twojego związku czy za niezbędny element większej całości?

Czy uważasz swoje życie intymne za udane?

Czy istnieją jakieś nieprzemijające problemy związane z Twoim życiem seksualnym?

A Twoja partnerka / partner?

Czy są jakieś rozbieżności w tej ocenie?

Z czego wynikają:

– innych potrzeb?

– nastawienia?

– choroby?

– temperamentu?

– jakości?

– częstotliwości?

– niedopasowania?

– braku czasu lub odpowiednich warunków?

– problemów związanych z wiekiem?

– innych …………………………………………………………………………………………………..? 

Mam nadzieję, że odpowiadałeś zgodnie z własnymi przemyśleniami,
a nie kolegów czy też pani z telewizji. 

Wprawdzie nie na wszystko jest lekarstwo, ale na nieudane życie seksualne jakaś rada zawsze się znajdzie. Seksualność to ważna sfera życia, nie można jej ani zaniedbywać, ani tłumić potrzeb, ani też unikać rozwiązywania ewentualnych problemów. Ucieczka w pracę, hobby, a tym bardziej zdradę, niczego nie rozwiązuje, pogłębia jedynie problem.

Więcej w mojej książce: Jakość życia. Jak ją podnieść i cieszyć się życiem!

 

Życie rodzinne

514597d95c1cee87372db36437d8f217Życie rodzinne, udane, to baza i fundament dla udanego całego życia. Polaków, którzy deklarują, że rodzina to najważniejsza rzecz na świecie, nie trzeba o tym przekonywać.

Jak zwykle tkwi w tym pewien cierń. Posiadanie rodziny nie wystarczy. Tak jak ważna jest jakość kupowanej żywności, tak jeszcze ważniejsza jest jakość życia rodzinnego. Tyle, że o zaspokojeniu głodu pamiętamy na co dzień, o jakości jedzenia też, tak już o pracy nad relacjami z innymi przypominamy sobie w chwili kryzysu. Czasami niestety jest już za późno.

Związków z innymi nie można zostawić losowi: niech się dzieje co chce, nie mam czasu na filozofowanie, przecież jest o.k.

I oby tak było nadal, ale zwiększająca się ilość rozwodów, niedopełnianie obowiązków rodzicielskich mówią coś wręcz przeciwnego.

A czasami wystarczy ze sobą być. Ze sobą a nie obok siebie! I rozmawiać (o tym, jak to robić, pisałem w moim ebooku „Klucz do skutecznej komunikacji”). Proste, skuteczne lekarstwo, ale trudne do przyjmowania, jak się okazuje.

Osoby z poważniejszymi problemami oczywiście zachęcam do pójścia do terapeuty.

Traktuj życie rodzinne jak coś świętego. Praca, przyjaciele, hobby odsuń to wszystko na dalszy plan – uwierz, nic złego się nie stanie. Dbaj o rodzinę, związki z innymi jakby od tego zależało Twoje życie.

Bo po prawdzie to tak właśnie jest!

Więcej w mojej książce: Jakość życia. Jak ją podnieść i cieszyć się życiem!

 

Zdrowie i możliwości leczenia

514597d95c1cee87372db36437d8f217Tak… Kolejny temat do narzekania.

Co to właściwie oznacza być zdrowym? To zdolność do normalnego funkcjonowania w domu, rodzinie, pracy, społeczeństwie, wolność od bólu, innych dolegliwości fizycznych i psychicznych oraz problemów natury socjalnej i finansowej związanej z chorobą i jej leczeniem. Szczególnie druga część definicji może denerwować, ale przecież nie jest to niestety zależne o Ciebie czy ode mnie.

Nie da się ukryć, że aby zachować zdrowie, należy badać się profilaktycznie a po wystąpieniu choroby leczyć się.

Nie da się również ukryć, że najlepsze możliwości leczenia istnieją
w dużych miastach, gdzie mają swoje siedziby akademie medyczne, kliniki, gdzie ilość lekarzy specjalistów jest wystarczająca. A propos: dlaczego mieszkają oni w dużych miastach? jakość życia ich skusiła!

Oczywiście w małych miastach też są lekarze, również znajdują się szpitale, ale nie oszukujmy się, jakość leczenia jest niższa niż w dużych ośrodkach. Między innymi z powodu dostępu a to do szkoleń,
a to superwizorów, a także z powodu mniejszej konkurencji. Ponadto oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia znajdują się w byłych miastach wojewódzkich, więc żeby coś załatwić, mieszkaniec wsi i małych miast musi tam specjalnie dojechać.

Skoro zdrowie jest na pierwszym miejscu wśród pożądanych przez nas wartości, to oznacza, że nie ma ważniejszej sprawy i na zachowanie zdrowia poświęcamy z pewnością dużo czasu i wkładamy w to wiele wysiłku. Mam tu na myśli to, że poddajemy się testom, badaniom profilaktycznym, uprawiamy sporty, zdrowo się odżywiamy.

Robisz to?

Dostępność do informacji o możliwościach leczenia i usługach zdrowotnych jest coraz większa, więc należy z niej korzystać. W ten sposób można znaleźć lepszych lekarzy, tańsze leki, zaoszczędzić na leczeniu.
Z pewnością podniesie to jakość Twojego życia.

Nawet niewielkie, wydawałoby się dolegliwości jak na przykład bóle głowy, potrafią obniżyć zdecydowanie jakość życia, funkcjonowanie, wydajność w pracy. Nie wolno ich lekceważyć! Niech nie zatruwają Ci życia.

Na koniec pewien paradoks: nadwaga niewątpliwie obniża jakość życia, ale sama w sobie może być przejawem jego podwyższenia: większe dochody = większa konsumpcja = nadwaga. Uważaj, niebezpieczeństwa czają się wszędzie:)

Skoro chcesz osiągnąć wyższą jakość życia, to nie możesz niczego co ze zdrowiem jest związane, lekceważyć. 

Więcej w mojej książce: Jakość życia. Jak ją podnieść i cieszyć się życiem!

 

Zaradność

Czy uważasz się za człowieka zaradnego?

Czy Twoje zdanie o sobie ma potwierdzenie w życiu?

Czy gdy byłeś dzieckiem nazywano Cię spryciarzem czy fajtłapą?

Czy Ty również tak o sobie myślałeś? A teraz?

 

514597d95c1cee87372db36437d8f217Kolejny temat, w którym będę walczył z powszechnymi poglądami.
Bo jak to właściwie jest ze mną, myślisz, jestem fajtłapą, choć rodzice zawsze mi mówili, że jestem spryciarzem. Albo odwrotnie: uważam się za zaradnego, pomimo tego, że rodzice i nauczyciele zawsze mówili o mnie fajtłapa.

I bądź tu mądry! A może nie jest ani tak ani tak? W pewnych sferach życie sobie radzisz, a w innych nie? Jak wszystko co dotyczy tak skomplikowanego wynalazku jak człowiek, także ocena stopnia zaradności nie jest łatwa.

Oczywiście, życie byłoby lepsze, gdybyśmy byli zaradni i podejmowane przez nas działania kończyłyby się osiągnięciem założonego celu. Tylko czy myśląc o zaradności przeciętny Polak i Ty i ja myślimy o tym samym?
Dla mnie zaradność to nie jest spryciarstwo, to nie jest działanie ze szkodą dla innych, to nie jest chamstwo, to nie jest oszustwo i kłamstwa. A niestety część naszych rodaków tak to definiuje. „Pierwszy milion trzeba ukraść”. „Bez chamstwa nic nie załatwisz.”, „Tylko cwaniaki robią karierę.”

A ja odrzucam takie myślenie. Zarówno w wychowywaniu dzieci jak i dorosłych ( tak, również dorosłych się wychowuje!) stosować należy zasadę: zaradność – tak, cwaniactwo – nie!

Należy uczyć dzieci uczciwego radzenia sobie w życiu, z poszanowaniem praw innych osób, uczciwego zarabiania i załatwiania wszelkich spraw.

Co jednak z osobami, które czują i wiedzą i są oceniane przez innych jako niezaradne? Otóż wbrew wszelkim powszechnym opiniom, pomimo błędów w wychowywaniu czy takiego charakteru lub jednego i drugiego, będę twierdził, że pewnych zachowań, nawyków, typu myślenia można nauczyć również dorosłych. Oczywiście są pewne uwarunkowania genetyczne, środowiskowe i istniejące w samym człowieku, ale należy stawiać im czoło, przełamywać słabości, nabywać nowe kompetencje, wierzyć we własne możliwości i siły, uczyć się na błędach.

Mam na to przykłady z praktyki zawodowej. Czasami wystarczy odpowiednia motywacja, podniesienie poczucia własnej wartości, pokazanie schematu działania, zmiana otoczenia, zawodu, by osoba już ukształtowana zaczęła sobie radzić w życiu, by w końcu samodzielnie potrafiła zadbać o siebie, o rodzinę.

Zdarza się, że takie osoby robią kariery w tym, do czego się nadają, a nie męczą się w dotychczasowych układach, które krępowały ich samodzielność.

A więc niezaradni wszystkich krajów do dzieła! Zmieniajcie siebie i świat, a Wasze życie stanie się lepsze!

Więcej w mojej książce: Jakość życia. Jak ją podnieść i cieszyć się życiem!

Wykształcenie

Jesteś zadowolony z osiągniętego poziomu wykształcenia?

Czy uważasz, że osiągnąłeś w tym zakresie  wszystko na co Cię stać?

Czy jest dziedzina, która szczególnie Cię interesuje, ale nie uczyłeś się jej?

Czy myślałeś o tym, aby to zrobić?

 

514597d95c1cee87372db36437d8f217Rzadko namawiam do tego, by być niezadowolonym, ale w przypadku wykształcenia mówię tak: nie przestawaj, idź dalej, ucz się, choćbyś miał już sto lat!

Wykształcenie to takie dobro, którego nikt nam nie odbierze!
Idź do szkoły, zdobądź nowy zawód, skończ studia, uczęszczaj na kursy!

Polacy i tak gremialnie skorzystali z możliwości jakie zaoferował rynek edukacyjny. Mamy jeden z wyższych odsetków uczących się dorosłych, setki szkół różnych szczebli. Zgadzam się, że jakość tego kształcenia i jego wynik, czyli wykształcenie, nie zawsze jest na odpowiednim poziomie. Oprócz skrajnych przypadków jednak, jakakolwiek wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Człowiek wykształcony nie tylko ma większe szanse na rynku pracy,
lecz również lepiej rozumie świat, innych ludzi, siebie, ma poczucie spełnienia
i satysfakcji, większe poważanie u innych.

Pracowałem między innymi z młodymi ludźmi, którzy wybierali dalszą drogę edukacji albo… chcieli z niej zrezygnować. Zawsze wszystkich namawiałem na naukę stosowną do ich możliwości intelektualnych. Zachęcałem, aby chociaż spróbowali. Jeśli już żaden argument nie trafiał, mówiłem: zrób to dla papierka, może Ci się przydać. O chociaż nie wszyscy wytrwali, nie każdemu się udało, to nadal wszystkich namawiam: uczcie się!

Z badań wynika, że tak naprawdę biorąc pod uwagę dochody, liczy się w tej konkurencji tylko wykształcenie wyższe, nawet biorąc pod uwagę nakłady na nie. Dodatkowo efekty finansowe studiów rosną wraz ze stażem pracy. Tak więc najefektywniej jest studiować za młodu, a następnie pracować wykorzystując zdobytą wiedzę, dyplom i doświadczenie.

Pamiętaj: dobre wykształcenie to jeden z elementów wysokiej jakości życia.

Więcej w mojej książce: Jakość życia. Jak ją podnieść i cieszyć się życiem!