Więzi w małżeństwie

„Więzy łączące małżeństwo są niewidoczne… ale słychać, gdy pękają.”

Luise Rinser (1911-2002)


Ładnie powiedziane, prawda? Ta niemiecka pisarka bardzo dobrze opisała zjawisko więzi małżeńskich. Tych niewidocznych sznurków łączących dwie osoby. Uważni obserwatorzy swojego związku zauważają więzi, wiedzą, co ich łączy. Niestety w większości związków te mechanizmy nie są zauważane i, tak jak w cytacie, ludzie orientują się, że są, gdy te więzi pękają. Gdy staje się jasne, że związek nie funkcjonuje tak dobrze, jak kiedyś. To jeszcze nie jest najgorsze, bo w wielu związkach, a nawet w większości, nadchodzi moment kryzysu, trudności. Najgorsze co się może zdarzyć, to nieświadomość tego, co nas łączy dwoje ludzi w związku. Bo gdy ten „klej” przestaje działać, trzeba by zmienić jego skład, aby był mocniejszy. Jak jednak to zrobić, gdy ludzie nie wiedzą, co ich spaja, jako parę. „No, jesteśmy ze sobą, bo… się sobie spodobaliśmy”. Albo „Tyle lat razem, nad czym tu rozmyślać?”. A jednocześnie coś się kończy, psuje, a nawet wali w gruzy.

„Tyle lat działało, a teraz ja już nie wiem co się dzieje!” mówią inni. Na zadane pytania: co działało? dlaczego działało? kiedy mechanizm wspólnego udanego życia zaczął się zacinać? co było tego powodem?, niestety nie umieją odpowiedzieć. Bo łatwiej jest  żyć bezmyślnie, a potem winę zrzucać na drugą stronę – żonę, męża… I mieć pretensje i żal i oczekiwać, że całą robotę nad naprawieniem związku odwali druga strona i wszyscy wokół.

I jeszcze jedna sprawa z tym związana. Bywa również i tak, że powodem psucia się więzi między małżonkami nie jest jedna konkretna przyczyna, albo jakaś paskudna wada charakteru lub czyjeś złośliwe działania, jakiś konkret, który można wskazać i wyeliminować.

Bywa, że więzi między małżonkami psuja się, ponieważ… nie doceniali oni tego, co mieli. Nie zauważali. Nie dbali. I najzwyczajniej w świecie zaczęły one rozluźniać się, a żona z mężem oddalać się od siebie.

Nic nie jest dane raz na zawsze.

SEKRETY UDANYCH ZWIĄZKÓW>>>

NEWSLETTER Zapraszam!



This article was written by Przemysław Pufal.