Jak zarabiać dzięki pasji

Jak zarabiać dzięki pasji?

Pytanie tak postawione trochę zmienia punkt widzenia, bo sugeruje, że trzeba zarabiać na swojej pasji. A przecież pasja, zainteresowania, hobby to z definicji coś, co nie łączy się  z pracą zawodową. To coś robionego poza nią. Ale oczywiście można zarabiać na swojej pasji, gdy można ją wykorzystać do zdobywania środków do życia.

Chodzi mi jednak bardziej o sytuację, gdy komuś udaje się stworzyć sobie pasję z tego, co nam daje dochód. Zarabianie połączone z pozytywną emocją do tego, na czym się zarabia, to może nie jest szczyt szczęścia, ale z pewnością to spore osiągnięcie.


Interesuje mnie to, co robię i to, co daje mi pieniądze. Jestem więc w tej sferze zadowolonym człowiekiem, żeby nie powiedzieć szczęśliwym. Ile milionów ludzi robi codziennie to, czego nie lubią, a wręcz nienawidzą? Wiele! Ile milionów ludzi znienawidziło swoją pracę, bo nie widzą w niej sensu? Wiele! Ilu milionom ludzi ich praca nie przynosi żadnej satysfakcji? Wielu!

Znaleźć się w takiej sytuacji wcale nie jest trudno. Nie można się łudzić, że mnie to nie może spotkać. Każdy jest narażony na znudzenie swoją pracą, wypalenie zawodowe i poczucie, że ma się jej po dziurki w nosie.

A wyobraź sobie sytuację zupełnie odwrotną: jesteś zadowolony z pracy, zarabiasz, robisz to, co lubisz a ten pozytywny stan przekłada się na inne sfery Twojego życia.

Rozsądne byłoby więc poszukanie sobie jakiejś alternatywy, innego wyjścia z sytuacji, gdybyśmy już nie mogli znieść swojej dotychczasowej roboty. Nie trzeba od razu rezygnować z pracy, ale warto zacząć się rozglądać za tym, co może Ci przynieść nie tylko pieniądze, ale również satysfakcję.

Rozejrzyj się po moim blogu, tutaj również odnajdziesz odpowiedź na pytania, które tutaj postawiłem.

NEWSLETTER Zapraszam!



  • Wiesiek

    Gdzieś kiedyś przeczytałem coś w tym sensie, że wystarczy znaleźć coś co się lubi, a już nie będzie trzeba pracować. Fajnie, gdy się ma pracę, którą się lubi, to naprawdę cenne i chyba rzadka sytuacja.

    • 147992

      Może rzadka sytuacja, ale można ją sobie „wypracować”! Czego życzę!