Jak zostać blogerką – pierwszy wpis

Jak zostać blogerką? A czemu nie blogerem? Tytuł artykułu byłby za długi, gdybym dodał obie wersje. Ale też wydaje się, że bloguje więcej kobiet, niż mężczyzn, więc to ukłon w stronę większości.

Pierwszy wpis na blogu. Początek czegoś wielkiego. Początek przygody z blogowaniem. Początek wielkiej kariery. Sława. Pieniądze. A wszystko to bzdury! Przynajmniej dla większości osób, które zakładają bloga. Również dla Ciebie, jeśli myślisz o założeniu bloga, ponieważ prawdopodobieństwo, że będziesz w tej większej grupie, która zamieszcza tylko wpis powitalny, jest bardzo duże.

Większość osób zakłada bloga, zamieszcza jeden wpis, w którym wita swoich czytelników i obwieszcza, że będzie pisać i… na tym kończy!

Nie mają motywacji, samozaparcia, pomysłów, czasu i nie  wiem czego tam jeszcze, żeby siąść na tyłku i regularnie pisać. A choćby nawet nieregularnie. Euforia przy zakładaniu bloga jest zazwyczaj duża. Człowiek nie może spać w nocy, bo myśli o tym, jak rozwinie swój pamiętniczek, czy co tam chce prowadzić. Ale następne dni pokazują, że większość porzuca to zajęcie zaraz po pierwszym wpisie. Część z nich oczywiście będzie się potem wymądrzała w realu i w necie. Będą opowiadać, że się nie da, że blogowanie to zabawa, że nic z tego nie ma, że nie da się zarabiać.

Na pewno trafiałaś już na blogi, które oprócz pierwszego wpisu, czasami kilku kolejnych, nie zawierają więcej treści, nie są aktualizowane od lat, ich autorzy o nich zapomnieli, a czytelnicy nigdy nie zdołali się przekonać, po co ten blog właściwie został założony.

Chcesz być w grupie, która kończy na pierwszym wpisie? A może już jesteś? Chcesz spróbować jeszcze raz zacząć blogować? Zastanów się najpierw, dlaczego do tej pory nie wychodziło. Może warto zaplanować swoją pracę z blogiem, na przykład chociaż na pierwszy miesiąc. Mając pod ręką plan, a najlepiej już napisane artykuły, będzie łatwiej nie przestać blogować, gdy przyjdzie kryzys. A że przyjdzie, to pewne na 100%, a jak mawiają niektórzy, nawet na 200%.

Ja również porzuciłem kilka blogów. Nie po pierwszym artykule, ale po jakimś czasie, gdy uświadomiłem sobie, że nie warto ich prowadzić. Przyczyny były różne: przestał mnie interesować temat, na który pisałem, nisza była tak mała, że bloga czytałem tylko ja i kot, którego nie mam, poświęciłem czas na bardziej satysfakcjonujące mnie strony www. Testowałem i siebie i blogi, a potem porzucałem, ale zawsze po analizie i namyśle. I nigdy po jednym wpisie…

Byłoby dobrze, gdyby ten Twój pierwszy wpis nie był tylko powitaniem. Lepiej, gdyby był to już wpis na jakiś konkretny temat, ponieważ to też element motywacji do dalszej pracy. Bo ktoś przeczyta, coś powie, może nawet skomentuje. A Ty będziesz widzieć jakiś konkretny wynik swojej pracy, a nie tylko „Hello world!”. A i przez szacunek do ewentualnych czytelników, którzy wejdą na bloga i nie chcą widzieć tylko reklam i wpisu: będę pisać! i nic więcej.

Jak zostać blogerką? Tak samo jak blogerem! Zaplanować na jakie tematy będziesz pisać, w jakie dni wstawiać posty, jak będziesz reklamować bloga i przygotować kilka wpisów na zapas. To minimum, bo jeśli chcesz poważnie podejdziesz do blogowania, to będziesz mieć plan rozpisany na wiele miesięcy, a swoje działania przemyślane. I będziesz mieć cierpliwość, oczywiście.

This article was written by Przemysław Pufal.