Brud David Vann

Galen ma 22 lata. Piąty rok z kolei wybiera się na studia. Z powodu braku pieniędzy mieszka z matką. Babka przebywa w domu opieki i ma problemy z pamięcią. Matka traktuje Galena jak dziecko. I zaprzecza twierdzeniom swojej siostry, jakoby ich ojciec bił matkę. Jest jeszcze ekscentryczna kuzynka Jennifer, która zabawia się z Galenem w gry erotyczne.

mówi Galen, są białą hołotą udającą normalną rodzinę. I główny bohater powieści Davida Vanna nie przesadza.

Do tego wszystkiego dochodzi konflikt o fundusz babki, z którego jest opłacany dom opieki, ale z którego być może zostanie co nieco na edukację Galena. Jennifer też by chciała te pieniądze. A babka jak na złość wciąż żyje.

W tej uroczej rodzinie nikt nikogo nie szanuje, nie lubi. Brak jest zwykłych relacji, jest permanentna walka. A potem jest jeszcze gorzej, bowiem Vann stawia bohaterów powieści w sytuacji krańcowej.

I gdy tak czytać ten opis, to wydaje się, że książka jest ciekawa i czyta się ją z zainteresowaniem. Do pewnego momentu tak, ale gdy scena finałowa to 1/3 powieści, autor gromadzi detale detali, a i parę akapitów brzmi po prostu źle, to zostaje się po lekturze „Brudu” z pewnym rozczarowaniem.

Skomentuj!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: