Około północy Mariusz Czubaj

Mariusz Czubaj to naukowiec. I pisarz. I saksofonista zespołu Zgniłość. Utalentowany facet, który napisał książkę o muzyku i środowisku muzycznym, a także Warszawie z przeszłości.

Akcja książki dzieje się w 1969 roku. Bohaterem „Około północy” jest kontrabasista, który gra… na pogrzebach. Niechętnie mówi o swojej wojennej i powojennej przeszłości, naznaczonej traumami. Tadek Janczar ma zespół, który nazywa się Kornet Olemana. Genialna nazwa!

W Warszawie po pogrzebie znanego pianisty zabita zostaje dziewczyna. To nie jest jedyna ofiara, więc wszyscy zastanawiają się, czy w stolicy nie grasuje czasem seryjny morderca. Janczar zostaje wplątany w kryminalną intrygę.

„Około północy” nie jest jednak kolejnym kryminałem, koncertującym się tylko na rozwiązaniu zagadki.

W książce mamy atmosferę tamtych lat, mnóstwo szczegółów, historii, anegdot; wszystko to jednak nie przytłacza, ale plastycznie ukazuje tamten świat. Żeby odkryć różne smaczki, ale i zrozumieć, w jakim świecie żyją bohaterowie, trzeba znać historię. Dodatkowo można sobie weryfikować opisane wydarzenia i osoby i sprawdzać ile w książce faktów, a ile wyobraźni pisarza.

Oczywiście to książka również o muzyce i muzykach, jazzie. Książka o muzyce pisana przez było nie było, muzyka, miała prawo się nie udać, jak wiele jej koleżanek, ale przecież tę napisał Mariusz Czubaj, więc efekt jest świetny.

Książka Około północy Mariusz Czubaj >>>

przemysław pufal – wręcz przeciwnie #1

Te dźwięki nie ukołyszą dzieci do snu, dorosłym nie ukoją skołatanych nerwów, krowy nie zaczną dawać więcej mleka, psy nie przestaną szczekać, a koty nie staną się mądrzejsze. Wręcz przeciwnie. Słuchacie na własną odpowiedzialność.

PS. A jeśli dźwięki te bardzo będą się Wam nie podobać, to przygotuję część drugą Wręcz przeciwnie.

Siła muzyki, czyli playlista #23

Dzisiaj kolejny mocny zestaw. I jeszcze trudniej wybrać mi po jednym utworze części wykonawców!

Manu Katche – perkusista, który komponuje, pisze teksty i śpiewa. Jazzowo

Radiohead – nagrali kilka genialnych płyt i resztę bardzo dobrych. Już nic nie muszą, ale zawsze czekam na ich nowe utwory

Youngblood Brass Band – zaczynali dmuchać w szkole, a teraz nagrywają płyty i koncertują. Dają czadu!

Alestorm – szkocki zespół grający power i folk metal

Evanescence – sprzedajesz kilkadziesiąt milionów debiutanckiego albumu. I co masz zrobić potem ze swoją karierą?

Lorde – pani Ella Marija Lani Yelich-O’Connor jest z Nowej Zelandii i nagrywa miłe piosenki

Greg Graffin – założyciel Bad Religion, ale czasami nagrywa też solowe płyty.
Kaleo – Islandia to nie tylko smutne lub dziwne dźwięki, ale też konkretne rockowe pieprznięcie

Anathema – od metalu do pięknych progrockowych utworów

Algiers – trudna do zdefiniowania muzyka. Reklama mówi: dystopian soul. Łączą soulowy wokal z mrocznymi dźwiękami różnego pochodzenia

Anohni – Antony Hegarty teraz nagrywa pod tym seudonimem. Ciekawy głos i ciekawa postać

Dua Lipa – i do tańca i do zanucenia

Fishbone – zwariowana ekipa, która zdecydowanie za rzadko nagrywa płyty

Avishai Cohen – izraelski kontrabasista, kompozytor i aranżer jazzowy. Jest spokojnie, ale nie jest zupełnie słodko – pierdząco

Counterfeit –Angole łoją aż miło i dodają energii

 

Takie fajne piosenki, czyli playlista #22

Twelve Foot Ninja – metalowy band z Australii, ale chłopaki lubią kombinować i zaskakiwać w ramach tego gatunku

The Hot 8 Brass Band – big band, nominowany do Grammy, współpracowali ze znanymi artystami. Dęciaki rządzą!

Tim Bowness – No-man, Porcupine Tree i solo. Ładnie

The Blackout – post-hardcore z Walii. Łupią solidnie

Sheryl Crow – pop? rock? blues? country? Utalentowana kobieta

 

The Mute Gods – spotkali się starzy wyjadacze i nagrywają fajne, progresywne płyty

The New Pornographers – kolektywy muzyków grających w różnych konfiguracjach to już zdaje się specjalność Kanady

The Regrettes – żeńsko męski punk band z USA

The Brew – grają ponad 10 lat, a Wy ich nie znacie? Czas nadrobić zaległości!

Thurston Moore – Sonic Youth naprawdę nie istnieją. Członkowie zespołu robią więc solo

Modeselektor – taneczna elektronika z akcentami refleksyjnymi
The Jesus and Mary Chain – słynna ściana dźwięku, ale to przecież głównie fajne piosenki

Major Lazer – znani producenci tanecznej elektroniki w czymś jakby zespole

The Cranberries – jeden z zespołów kojarzących mi się z moimi studiami. Zawsze lubiłem tę melancholię. Szkoda, że jej przyczyną były takie problemy Dolores O`Riordan. Może teraz jest w końcu szczęśliwa…

 

Mari Boine – norwesko-saamska piosenkarka, śpiewająca utwory inspirowane saamskim folklorem