Czyżby sami faceci, czyli Playlista #5

New Model Army – Justin Sullivan od lat za pomocą ciężkiej muzyki walczy o lepszy świat. Zdarzają mu się również mniej bojowe nastroje.

Jamie Woon – nie, nie podobają mi się wszystkie jego piosenki, ale kilka jego plumkań wpadło mi w ucho.

Cheap Trick – grali rocka przez wiele dekad, a w ich twórczości da się usłyszeć wpływ poszczególnych mód muzycznych.

Steve Vai – wirtuoz gitary, który co jakiś czas udowadnia, że jeszcze może.

Swans – to Swans, poza gatunkami, poza kategoriami. Jestem ciekaw jak oni zapamiętują utwory na koncerty…

Elliott Smith –jeszcze jeden przykład utalentowanego człowieka, któremu alkohol niestety zniszczył życie.

Hercules and Love Affair – no i jest coś do tańca.

Richard Bona – utalentowany gość, multiinstrumentalista i wokalista. Jego połączenie jazzu i world music ukoi każdą skołataną duszę, choć w tekstach już nie jest tak przyjemnie.

Jeff Beck – legenda gitary i muzyki. Czy ten facet nagrał kiedykolwiek słabą płytę?!

Moby – wydaje się, że Moby miał już swoje 5 minut sławy. Ale nadal tworzy i wydaje płyty. I jest wierny swoim poglądom.

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: