Dzień Niewidzialnej Pracy

Dzień Niewidzialnej Pracy obchodzony jest w pierwszy wtorek kwietnia. Co się kryje pod tą nazwą? Mi skojarzyła się z akcją pod nazwą „Niewidzialna ręką” prowadzoną przez telewizję w latach 60-tych i 70-tych. Młodzież miała bezinteresownie i anonimowo pomagać potrzebującym. Założenia były szczytne, z realizacją pewnie różnie.

Dzień Niewidzialnej Pracy ma za zadanie przypominać o pracy, której na co dzień nie zauważamy, czyli pracy wolontariuszy i tej, którą wykonuje się w domu. Coraz częściej jednak jest ona zauważana. Wolontariusze są istotną częścią funkcjonowania wszelkich organizacji pozarządowych, fundacji, instytucji pomocowych. Bez ich pomocy i pracy, często naprawdę ciężkiej, nie byłoby możliwe pomaganie tylu osobom, zbieranie funduszy, opiekowanie się zwierzętami i robienie tego wszystkiego, za co wolontariusze nie pobierają żadnego wynagrodzenia. Na szczęście powstały przepisy, dzięki którym można wolontariuszy na przykład ubezpieczyć na czas trwania ich pomagania. Niestety, jak w to w Polsce, biurokracja i nieodparta chęć kontrolowania wszystkiego i wszystkich przez państwo czasami dusi spontaniczną chęć pomocy. Na szczęście osoby chętne do pomocy zawsze znajdą fajne inicjatywy, które mogą wspomóc swoją energię, pomysłami i pracą.

Dzień Niewidzialnej Pracy ma za zadanie uhonorować również całą pracę, którą wykonujemy w domu. Bez umów, wynagrodzeń, czasami nawet bez słowa podziękowania. I wbrew temu, co twierdzą niektórzy, nie tylko kobiety pracują w domach. Wciąż to one są obciążone większą ilością domowej pracy, ale przemiany obyczajowe sprawiły, że coraz większa liczba małżeństw i par coraz sprawiedliwej dzieli się domowymi pracami. Od czasu do czasy padają propozycje, aby osoby pracujące w domach wynagradzać. Wydaje się jednak, że nie ma szans na to, aby sprawiedliwie i mądrze w jakikolwiek sposób oszacować kto i ile pracuje w domu i komu i ile należałoby się za to wynagrodzenia. Pojawiają się też wątpliwości czy ludzie nie zaczęliby traktować zwykłych domowych obowiązków jak każdej innej pracy: jako uciążliwego obowiązku, którego trzeba unikać…

A może znacie jeszcze inną grupę, której praca jest niewidzialna i niedoceniana?

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: