Jajeczniczka Kronika tygodniowa #10

Mam gęste, ciemne brwi, co przy siwo-łysej głowie robi dość upiorne wrażenie. A jednak tych narysowanych, u zaskakująco dużej liczbie kobiet, boję się. Może nawet nie samych brwi, co ich właścicielek. Bo czym można wytłumaczyć rysowanie sobie wyglądających bardzo dziwnie brwi? Na pewno nie chęcią poprawienia sobie wyglądu, bo coś takiego mocno szpeci. Z pewnością też nie próbą dodania sobie powagi, bo na widok czegoś takiego człowiek dostaje ataku śmiechu. Rozumiem tylko osoby, które na skutek choroby utraciły brwi, ale całej reszty – nie.

„Kocia sierść to element mojej stylizacji”. Można kupić koszulkę z takim napisem i gdyby ją nosił, to byłaby czysta prawda. Można robić wiele, a nawet wszystko, żeby pozbyć się kociej sierści, ale ona i tak jest wszędzie! Czyszcząc z niej ubranie. już jestem pewien, że jak wyjdą z domu, to i tak będą miał ją na sobie.

W restauracji sejmowej są bardzo niskie ceny oferowanych potraw. Wiem, że oprócz posłów i senatorów żywią się tam też pracownicy parlamentu, ale i tak zazdrość człowieka bierze: taki poseł czy senator bierze kilkanaście tysięcy i jeszcze ma tak tanią jajeczniczkę!

Rysunek o tym, że ktoś miał straszny sen: miał wejść w skład rządu. Naprawdę można się wystraszyć. Choć z drugiej strony może ministrowie też mają bardzo tanie dania w stołówkach, więc ta jajeczniczka…

Rysunek o tym, że aby pracować w biurze poselskim, trzeba być podłym i kłamliwym. Bez chwili wahania oświadczam, że się nadaję!

Poza tym, wiecie, jak pracownik biura poselskiego będę odwiedzał parlament i jadł tę tanią jajeczniczkę!

Kronika tygodniowa powstaje na podstawie moich postów na Facebooku, więc zapraszam tam również!

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: