Jak czytać dużo

Od razu wyjaśniam, że nie oczekuję, a tym bardziej nie żądam, żeby każdy czytał dużo. Od zawsze jednak propaguję czytanie w ogóle. Niech każdy czyta tyle, ile każdy może, ale bez lenistwa i wymówek.

Pytacie mnie, jak to robię, że czytam dużo. Bo czytam dużo, nie będę tego ukrywał. W końcu nie każde uzależnienie to powód do wstydu. Chyba.

Oto kilka porad, które pomogą Wam czytać więcej.

  1. Przykład w domu rodzinnym

Najlepiej zacząć w jak najmłodszym wieku od patrzenia jak czytają rodzice. Wszystkim wiadomo, że czytanie dzieciom i czytanie przy dzieciach to dla nich dobry wzorzec zachowania. U mnie w domu rodzinnym czytało się od zawsze, kupowało się książki, choć w tamtych czasach nie było to łatwe. Nie pamiętam domu bez książek i czytania.

  1. Dobrze jest nie być wtórnym analfabetą

Jak wiadomo, żeby czytać, trzeba znać literki. Prawdopodobnie teraz to się już nie zdarza (ha ha ha), ale gdy kończyłem szkołę podstawową, to część absolwentów ledwie czytała…

Dobrze jest więc czytać od małego, potem nie robić sobie żadnych przerw, żeby nie zapomnieć literek i żeby wzrok nie męczył się już po przeczytaniu tytułu książki.

  1. Czytam od zawsze – czytam szybko

Nigdy nie uczyłem się szybkiego czytania, ale dzięki temu, że czytam od zawsze, czytam dość szybko. I ze zrozumieniem. Zazwyczaj.

Pamiętam, że po poznaniu liter, jeszcze przed szkołą, wprawiałem się w czytaniu na szyldach i napisach sklepowych, a także na napisach na tablicach cmentarnych. Każda okazja jest więc dobra…

  1. Zawsze mam coś do czytania

Abibliofobia to lęk przed tym, że nie będzie nic do czytania. I ja na nią cierpię, ale radzę sobie dzięki temu, że zawsze mam coś do czytania… książki papierowe lub w czytniku. Zawsze mam zapas książek, które czekają w kolejce. Nie muszą się martwić, że nadejdzie taka chwila, że nie będzie po co sięgnąć.

  1. Lista książek do przeczytania

Ta porada wiąże się z poprzednią. Otóż od zawsze spisuję sobie na specjalnej liście książki, które chciałbym przeczytać. Są to książki ulubionych autorów, polecone przez kogoś, lub które mnie zaciekawiły po przeczytaniu recenzji, a nawet samego opisu. Źródłem mojej wiedzy o książkach są czasopisma, inne książki, wywiady, programy telewizyjne i radiowe, internet.

  1. Czytam w każdej chwili

Nie, nie! Inne rzeczy też robię. Chodzi o to, że skoro zawsze mam pod ręką książkę do czytania, to nie marnuję żadnej chwili, tylko sięgam po książkę i czytam. Dzieje się tak, gdy czekam na coś lub na kogoś w domu, gdy czekam gdzieś poza domem, gdy w TV puszczają reklamy, przed snem i gdy nie mogę spać. Każda okazje jest dobra, dosłownie każda. Wyćwiczyłem się w szybkim skupianiu się i wchodzeniu z powrotem w świat książki, więc wystarczy mi ułamek sekundy, żeby powrócić do czytania. A poza tym zawsze używam zakładek (nieniszczących książek!), więc nigdy nie muszę szukać miejsca, w którym skończyłem czytanie.

  1. Czytam kilka książek w tym samym czasie

Już wyjaśniam to zboczenie. Nie robię tak dlatego, że nie mogę się doczekać rozpoczęcia czytania następnej książki (chociaż czasami…), ale dlatego, że to również pozwala przeczytać więcej w krótszym czasie. Otóż czy to książka papierowa, czy też gazeta lub czasopismo, zawsze mam je pod ręką. Szybko mogę sięgnąć i zacząć czytać. Gdy nie chcę zabierać grubych tomów ze sobą poza dom, sięgam po czytnik, bo trzeba go odpalić, kliknąć w czytaną książkę i poczekać, aż się otworzy. Otwieram go więc, gdy mam więcej czasu.

Stosuję również swoisty płodozmian polegający na tym, że jeśli już czytam dwie książki w tym samym czasie, to zazwyczaj są to różne gatunki literackie, żeby mi się na przykład dwie powieści nie pomieszały. Takie urozmaicanie zapobiega pewnie też znużeniu czytaniem, choć u mnie ono nie występuje.

  1. Wybór jest zawsze prosty: książka

Sami przeżywacie takie sytuacje: macie coś do wyboru i zastanawiacie się jak spędzić czas. Ja, gdy mam do wyboru film lub serial, który mam obejrzeć, choć jakoś wcześniej nie bardzo o nim marzyłem, wybieram książkę. Wolę też oczywiście czytać, niż bez sensu przeglądać godzinami internet i w ten sposób tracić czas. Każda czynność lub rozrywka, co do sensowności której mam jakieś wątpliwości, kończy się niczym zacznie – sięgnięciem po książkę. Nie oznacza to, że uważam inne formy spędzania czasu za głupie czy gorsze od czytania. Zazwyczaj wybieram jednak czytanie.

A wszystkich innych zachęcam do zachowania równowagi, czyli znajdowanie czasu również na czytanie.

 

Jak więc widzicie, to są wszystko bardzo proste triki, dzięki którym znajduję dużo czasu na czytanie książek i zazwyczaj idzie mi to sprawnie i szybko. Jestem przekonany, że większość ludzi jest w stanie wygospodarować czas na kolejną książkę w miesiącu. Lub w ogóle na jakąkolwiek książkę w roku.

 

 

Skomentuj!

2 odpowiedzi na “Jak czytać dużo”

  1. Witam bratnią duszę! Również czytam, kiedy się da, gdzie sie da. Jako pasażerka w aucie – czytam, pacjentka w kolejce- czytam, klientka u fryzjera -czytam. Nałóg. Mam w telefonie listę książek do przeczytania i martwię się, że życia mi nie starczy, bo wciąż nowe piszą. Na stronie ” Lubimy czytać” muszę, po prostu muszę zrecenzować ksiażkę, która wywarła na mnie wrażenie. I boleję nad tym, że moje nastoletnie dzieci, choć miały codziennie czytane, od najwcześniejszych lat, nie kochają książek tak jak ja…….

Odpowiedz na „allebazi6Anuluj pisanie odpowiedzi

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: