Jest dobrze, czyli playlista #33

Atom String Quartet –nasz kwartet smyczkowy grający, nie klasykę, tylko jazz. Co ważne, przede wszystkim własne kompozycje

Björk – występuje od dzieciaka. Pisze muzykę i teksty. Nagrywa odważne płyty i podąża swoją alternatywną drogą

Charlotte Gainsbourg – aktorka i piosenkarka, córka Jane Birkin i Serge’a Gainsbourga. Tak, współczuję

Greta Van Fleet – mi nie przeszkadza, że momentami brzmią jak cudownie odnalezione dzieci Led Zeppelin. Odnajdą swoją drogę, bo czują rock`n`rolla

Eminem –jak zawsze walczy

Fever Ray – czyli Karin Elisabeth Dreijer Andersson, połowa duetu The Knife

Sparks – bracia Mael grali co chcieli i wyglądali jak chcieli. I nadal robią to, na co innym nie starczyło odwagi

Jonny Lang – zaczynał do bluesa, ale zbłądził w jakieś dziwne rejony, szkoda

Simple Minds – nagrali jeden genialny album – “Street Fighting Years”, a reszta jest ok

Temple of the Dog – zespół m.in. Chrisa Cornella hołd dla zmarłego wokalisty zespołu Mother Love Bone” Andy’ego Wooda. A kto teraz zaśpiewa dla Chrisa Cornella?

Son Lux – alternatywa, eksperyment, nie ma nudy, a jest przebojowo

The Strypes – bezpretensjonalny rock z Irlandii

Supersonic Blues Machine – klasyczne trio. I fajni zaproszeni goście. Działa

Airbourne – australijscy synowie AC/DC z nieprawego, oczywiście, łoża

Daniel Cavanagh – członek zespołu Anathema solo

 

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: