Kronika tygodniowa #2

Typowa niedziela: schabowe o szóstej rano wyklepane, paciorki też wyklepane, choć coraz mnie ludzi robi to w ogóle, więc wynika, że schabowe popularniejsze od modlitwy; już po spacerze na cmentarz, najciekawsze miejsce w okolicy; odcinek serialu obejrzany i inne powtórki też; wódka z soboty przetrawiona, kłótnia z rodziną zaliczona. Można iść spać. I znowu czekać na weekend.

Prawica nie umie w sztukę.

Po raz kolejny okazało się, że prawica ma problem ze sztuką współczesną, a nawet pomnikami. Instalacja przed Muzeum Narodowym, która przedstawia papieża Jana Pawła II ciskającego kamieniem i stojącego w wodzie w czerwonym kolorze jest tak zła, że zwolennicy papieża nie wiedzą o co chodzi, a przeciwnikom dała motor napędowy do kolejnych ataków. Przecież wiadomo było, że ten projekt – zły, brzydki i bezsensowny – będzie powodem do okropnych skojarzeń i beki. Naprawdę musieli to postawić? Szkodzą sobie, ale zasłużyli, ale szkodzą też postaciom z tych pomników.

 

Jak to się stało, że część społeczeństwa to nieczuli, bez współczucia ludzie, którzy pod artykułami i postami o koronawirusie i nowych zachorowaniach, wstawiają uśmieszki, żarty, kpią, nie myśląc zupełnie, że za tymi danymi stoją cierpiący, chorujący i umierający ludzie i ich rodziny?

Jakie są tego przyczyny? Co poszło nie tak?

Wstawiam taki post na Facebooku i oprócz głosów ludzi zastanawiających się skąd taka znieczulica w narodzie, pojawiają się też oczywiście osoby negujące istnienie koronawirusa. Uważają, że to kwestia wiary, a nie faktów naukowych. Czy dyskusja z nimi ma sens? Czy w ogóle dopuszczanie takich poglądów do publicznej dyskusji i rozpowszechnianie ich w ten sposób nie sprawia, że dajemy im wiatr w żagle? Że niechcący legitymizujemy bełkot, fake newsy i ich obsesje? Odnoszę wrażenie, że większość z tych osób nie chce dyskutować, tylko narzucić innym swoje zdanie, bez argumentów, za to z dużymi emocjami i przekonaniem, że zawsze i we wszystkim mają rację.

 

Informacja podana przez „Tygodnik Powszechny”: 1 milion mieszkań w Polsce nie ma łazienki, 900 tysięcy mieszkań nie ma ubikacji, 500 tysięcy jest pozbawiona dostępu do bieżącej wody.

A podobno jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Najwyraźniej również moczem i ekskrementami. Jak to jest możliwe po trzydziestu latach od upadku PRL-U? Jak to się ma do aktualnej propagandy sukcesu? I oczywiście nie ma winnych, nikomu nie jest wstyd, nikt nie reaguje.  

 

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: