Mocna załoga, czyli Playlista #6

Roisin Murphy – najpierw udana kariera w duecie Moloko, teraz solowa. Zdaje się, że już nie ma takich przebojów jak kiedyś, co nie znaczy, że jest źle.

James Brown – legenda, której słuchacze znają pewnie dwie piosenki. Grając swój soul i funk otaczał się świetnymi muzykami, nie dziwne więc, że jest niemiłosiernie samplowany.

Jenny Hval – Norweżka ma swój muzyczny świat, który jest tak samo alternatywny, jak uroczo przerażający.

The Baseballs – najlepszy zespół na wesele! I nie dlatego, że tak źle grają. Grają świetnie, przerabiają popularne piosenki na stylowego rock`n`rolla i robią to znakomicie. Ich covery są lepsze od wielu oryginałów.

Nick Cave –kultowa postać, której każdy koncert to świetny i poruszający spektakl. Czapki z głów!

 

Twenty One Pilot –sądziłem, że chłopaki są bardziej hip-hopowo – rockowi, a tu się okazuje, że sporo w ich utworach popu. Ale chyba ich wygląd mnie zmylił…
RNDM – zespół skocznego basisty Pearl Jam Jeffa Amenta. Generalnie spokojniej. niż w macierzystym zespole.

The Black Heart Procession – powolne, długaśne utwory, szkoda tylko, że ten amerykański zespół nie ma więcej wpadających w ucho melodii, a potrafią takie pisać, potrafią.

Tim Hecker – nie bójcie się takiej elektroniki! Tę Hecker zapodaje na najwyższym poziomie.

Tom Odell – ładny, ma miły głos i robi karierę. Tyle.

One Comment

  1. roma

    Kawał dobrej ,starej muzyki, wciąż żywej…

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: