Nieszczęśliwe dziecko przed ekranem

Amerykańscy uczeni odkryli, że dzieci i młodzież spędzające więcej czasu przed ekranami smartfonów, tabletów i komputerów są mniej szczęśliwe od tych, którzy nowym mediom poświęcają mniej czasu. Nie, to nie jest żart, tylko wynik badań zakrojonych na szeroką skalę (patrz Marketing przy kawie ). 

Częste oglądanie telewizji i komunikacja elektroniczna negatywnie wpływają na poczucie własnej wartości i zadowolenie z życia.

Dużo czasu spędzanego przed różnego typu ekranami oznacza, że dzieci i młodzież mniej czasu poświęcają na ruch i sport, spotkania towarzyskie, czytanie papierowych książek i czasopism. Wszystkie te zajęcia pozytywnie wpływają na samopoczucie. Co więcej, w co na pewno nie uwierzą nasze dzieci, podobny wpływ ma nawet odrabianie lekcji!

Obok wielu pozytywnych aspektów korzystania z nowych mediów, mamy więc kolejną negatywną cechę spędzania czasu na wpatrywaniu się w ekrany. I z pewnością dotyczy to również osób dorosłych, nie tylko nielatów. Przy okazji publikacji takich badań podnoszą się głosy zarówno zwolenników, jak i przeciwników korzystania ze smartfonów i internetu. W ferworze walki, wyzwisk i przerzucania się różnymi, czasami naprawdę durnymi argumentami, nie słychać głosu osób, które ze swoimi poglądami na tę sprawę, sytuują się gdzieś pośrodku.

Otóż wbrew temu, co sądzą zwolennicy nowych mediów, nie muszą one dominować w naszym życiu i w wielu jego sferach można się bez nich obejść, a przynajmniej mocno ograniczyć ich wpływ. I wbrew temu, co głoszą przeciwnicy nowych mediów, nie można się w ogóle obejść bez nich, ponieważ tak mocno powiązaliśmy swoje życie i działania z nowoczesnymi urządzeniami i internetem.

Szczerze mówiąc obnoszenie się ze starym typem Nokii, z tradycyjną klawiaturą i bez dostępu do internetu, trochę mnie śmieszy. A z drugiej strony rozśmieszają mnie osoby, które twierdzą, że nie wychodzą z domu bez telefonu, ponieważ w każdej jest im przydatny w każdej minucie ich cyfrowego życia. Niech więc wybaczą mi obie te grupy, bo moim zdaniem opowiadają głupoty.

Co więcej, jest wielu takich entuzjastów nowych mediów, którzy nie przyznają się głośno, ale próbują od nich choć trochę odetchnąć i ograniczyć ich wpływ na swoje życie. Są również tacy ich przeciwnicy, którzy po kryjomu często korzystają ze smartfonów i internetu, ale przyłapani na tym twierdzą, że to przypadek, a tak w ogóle to „weź się nie czepiaj!”.

A z rodzicami, którzy chcieliby zmniejszyć ilość czasu spędzaną przez ich dzieci w internecie i ze smartfonami w rękach? Również mają problem, ponieważ mając dobre intencje uchronienia dzieci przed problemem, nie wiedzą jak to zrobić. Część z nich pewnie i wie, ale, jak to bywa z dużą częścią rodziców, chcieliby, żeby ktoś ogarnął to za nich. Zazwyczaj twierdzą, że nie mając czasu, ale nie jest to prawda. Brakuje im nie czasu, a chęci na jego znalezienie i wytrwałości w swoich działaniach z dziećmi. Chcieliby, aby to na przykład szkoła nauczyła ich dzieci odpowiedzialnego korzystania z nowych mediów, a jeśli już mają się tym zająć osobiście, to żeby dało się to zrobić jak najszybciej. Najlepiej, żeby wystarczyło powiedzieć dziecku: Nie siedź tyle w necie! i po sprawie.

Tak się niestety nie da. Nauczenie dziecka czegokolwiek wymaga zazwyczaj czasu i cierpliwości ze strony rodziców. Niestety większość jest niecierpliwa i chętnie zrzuca swoje obowiązki na innych, żeby w czasie, który powinni poświęcić dzieciom, posiedzieć ze smartfonem w rękach!

A przecież to rodzice mają być i chcą być, głównym wzorcem postępowania dla swoich dzieci. Jednak coś się tu niektórym mocno pomyliło…

Chcesz, aby Twoje dziecko było szczęśliwsze? Naucz je odpowiedzialnego korzystania z internetu i smartfona poprzez spędzanie z nim większej ilości czasu i ograniczeniu własnej aktywności w nowych mediach. Proste, ale nie dla wszystkich.

 

Facebook Comments

Skomentuj!

Jedna odpowiedź do “Nieszczęśliwe dziecko przed ekranem”

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: