Pierwsza osoba Richard Flanagan

Kif Kehlmann chce zostać pisarzem. Pisze pierwszą powieść, ale dostaje propozycję szybkiego napisania biografii. Siegfried Heidl to największy australijski oszust i już kilku pisarzy zrezygnowało ze współpracy z nim nad jego biografią.

Heidl nie bardzo chce współpracować, a kiedy już o czymś opowie, to Kehlmann ma wątpliwości, czy jest to prawda.

Zaczyna się gra między pisarzem a oszustem, nawiązuje specyficzna więź, a Kif zastanawia się czy Heidl to genialny oszust, czy facet, któremu udało się przypadkiem ukraść wielkie pieniądze, czy jest facetem, którego trzeba się bać, czy zwykłym błaznem udającym kogoś, kim nie jest.

W tej dziwnej powieści, trochę moralitecie, Flanagan nie boi się poruszać największych tematów, typu prawda, miłość, przyjaźń, rola opowieści w życiu, proces twórczy. Zachowuje równowagę między powagą a humorem. I wychodzi z tego wszystkiego powieść, której świat jednak mnie wciągnął i zaintrygował.

A smaczku sprawie (biorąc pod uwagę zakończenie książki) dodaje fakt, że Richard Flanagan naprawdę kiedyś otrzymał podobne zlecenie. Pamiętajcie jednak, że ta książka to jednak fikcja…

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: