Praca i nauka zdalna, czyli gdzie są latające samochody

Kto w latach 80-tych chodził do szkoły, ten pamięta, jak rysowaliśmy na lekcjach plastyki latające samochody. I one miały się pojawić tak około 2020 roku. Chciałem zauważyć, że nie da się ich zauważyć, bo nie istnieją.

Praca i nauka zdalna to temat, który rozpala wyobraźnię od momentu udostępnienia sieci internet zwykłym ludziom. W czasie epidemii okazało się, że praca i nauka zdalna oczywiście istnieje, ale przysporzyła wielu instytucjom, firmom i ludziom mnóstwo problemów.

A tymczasem na różnych portalach, stronach i w różnych mediach pojawiło się twierdzenie, że po epidemii „wszyscy będziemy pracować i uczyć się zdalnie”.

Oczywisty idiotyzm tej tezy od razu rzuca się w oczy, ale znaleźli się ludzie, którzy jej bronią. Poważnie twierdzą, że w każdym zawodzie da się wprowadzić pracę zdalną, nie wspominając o nauce.

Krótko co do nauki. Właśnie okazało się, jak to polska szkoła, nauczyciele, uczniowie i ich rodzice są przygotowani do zdalnej nauki. Są tak przygotowani, jak istnieją latające samochody.

A co do różnych zawodów. Obrońcy tej bzdurnej tezy twierdzą, że w fabrykach produkują roboty, a dowożą te towary roboty i transport autonomiczny. I że nawet takie zawody jak fryzjer, hotelarz czy fizjoterapeuta da się zastąpić robotami i różnego typu maszynami.

Oczywiście nie twierdzę, że części zadań wykonywanych przez przedstawicieli różnych zawodów, nie da się zlecić jednym kliknięciem robotom. Przecież to już dzieje się w różnych branżach. Chodzi mi tylko o stopień odklejenia się od rzeczywistości niektórych ludzi. Uświadomią sobie, że nie wszyscy mogą pracować zdalnie, gdy będą szukać hydraulika, żeby udrożnił im odpływ w muszli klozetowej. Albo gdy będą chcieli kupić porzeczki, których nie będzie na straganiku, bo nie było pracowników, żeby je zebrać. Albo gdy nie dostaną nowej wersji któregoś ulubionego gadżetu, bo nie było komu go zaprojektować, wykonać i dowieźć, bo nie wszystko roboty mogą robić. Albo gdy znowu na nartach złamią nogi i lekarz będzie miał je im poskładać.

I jeszcze długo tak nie będzie. Tak samo, jak nie ma powszechnego dostępu do latających samochodów, tak samo nie wszyscy mogą pracować zdalnie. I śmiem twierdzić, że nigdy tak nie będzie.

Roboty mogą być szybsze, precyzyjniejsze i mądrzejsze od ludzi. Sztuczna inteligencja już teraz wyręcza ludzi w różnych sferach. Zawsze jednak maszyny będą tylko i wyłącznie wspomagać ludzi w ich działaniach, częściowo zastępować w zawodach trudnych czy niebezpiecznych, a niechby i każdym, który tylko potrafimy sobie wyobrazić. Jednak nie zastąpią nas całkowicie. 

A jeśli będzie inaczej, to tylko w przypadku, gdy zamienimy się w bandę cyborgów, czego ludzkości nie życzę, bo to będzie oznaczało jej koniec.

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: