Trzech z choinki, reszta do posłuchania, czyli playlista #39

Owl City – to jeden człowiek Adama Young. Fajny pop, ale w małych dawkach

Skindred – zapomnijcie o jednym gatunku! Świetny miks i do tego przebojowy

Stryper – niezbyt oryginalni w tej swojej ciężkiej muzyce. Chrześcijański przekaz

Post Malone – Austin Richard Post raczej nie trafia w mój gust muzyczny. A jego wygląd mnie po prostu przeraża

Simian Mobile Disco – elektronicznie, analogowo

Snow Patrol – Choć czasami za słodki, to jednak dobry pop

Hugo Race – facet ze stajni Nicka Cave, czyli wiadomo – jest dobrze

Gienek Loska – znany z telewizyjnego show, na płytach grał standardy i własne piosenki, które również są stylowe

Kasia Kowalska – zawsze najlepiej wypada w rockowym repertuarze

Joe Bonamassa – szybko stał się jednym z najważniejszych rockowo- bluesowych gitarzystów. I jeszcze śpiewa

Marc Almond – długa i bogata kariera Soft Cell i solo

Imagine Dragons – niby wszystko jest na swoim miejscu, a jednak jakieś to takie nijakie

Juana Molina – argentyńska eksperymentatorka warta słuchania

Grzegorz Turnau – zawsze i wszędzie. Miłe wspomnienia z czasu po maturze

Jazz Band Młynarski-Masecki – lekko i z wdziękiem w przedwojennym stylu

 

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: