Ucieczka z martwego życia Wells Benedict

Tytuł powieści może sugerować, że jest to dramat. Albo wręcz przeciwnie: komedia. A jest to tragikomedia, która w krótkich rozdziałach opisuje życie Bernera. Berner to facet, który w młodości ze swoim zespołem kariery nie zrobił. Teraz ma 37 lat, uczy muzyki i niemieckiego. Jest samotny, egoistyczny. I nie wie oczywiście, co zrobić ze swoim życiem. Nieudanym życiem.

Spotyka jednak ucznia, uzdolnionego gitarzystę, tekściarza i kompozytora. Ten Litwin z pochodzenia to nie tylko cudowne dziecko rock`n`rolla, ale również mający swoje tajemnice i okłamujący Brenera dorastający chłopak.

O dziwo Brener ma przyjaciela, czarnego przystojniaka i hipochondryka Charliego. I spotyka Larę, kelnerkę, która zostaje jego dziewczyną. Być może najważniejszą w życiu niedoszłej gwiazdy.

Chory z miłości nauczyciel, maniakalno – depresyjny, uzależniony od narkotyków Niemiec afrykańskiego pochodzenia oraz litewskie cudowne dziecko wyruszają w podróż, która zmieni ich życie.

Autor upchał w powieści mnóstwo tematów: dojrzewanie, starzenie się, choroba, uzależnienie, miłość, zazdrość, niespełnienie, relacje z rodzicami, kariera. A także Boba Dylana i jego muzykę.

„Ucieczka z martwego życia” jest jak lekkie wino, łatwo wchodzi, nie pozostawia trwałych śladów. Czasami trąci tanią filozofią, czasami leje się patos, jakaś naiwność. Może szkoda też, że autor chciał czytelników wprost pouczać i tłumaczyć znaczenie wydarzeń z życia bohaterów. Nie pozostawił wiele miejsca na myślenie. I może dzięki temu powieść odniosła rynkowy sukces?

A jak uciec z martwego życia? No w tej powieści odpowiedzi raczej nie znajdziecie.

Książka „Ucieczka z martwego życia” Wells Benedict >>>

Skomentuj!

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: