Urodziwie i ponadczasowo, czyli playlista #26

Jak zawsze nie trzymam się jednego stylu muzycznego, bo sam bym się znudził. Posłuchajcie!

 

Beck –chwalony. ambitny. I nie wiem czy zależy mu na przebojach, czy nie potrafi powtórzyć swoich największych sukcesów

Enter Shikari – bywa ciężko, ale chłopaki umieją grać ładne melodie

Drewnofromlas – wiecie co to trójmiejski styl? To posłuchajcie  drewnofromlas!

Europe – wciąż grają i to jak! Wciąż świetny zespół

Benjamin Clementine – charakterystyczny głos, piękne i ciekawe piosenki

Cut Copy – Australijczycy grają pod nóżkę

Chris Rea – to nie tylko autor kilku przebojów, ale artysta grający i bluesa i inne gatunki muzyczne

Piernikowski – jest, hm, odrębny. Warto jednak posłuchać

Syny – Piernikowski + Jankowiak 1988 też odrębni. Gatunek nieokreślony

London Grammar – ładnie, ale nie na dłuższą metę

Portugal. The Men – Tak, są ze Stanów. Fajnie kombinują

Clan of Xymox – holenderski zespół, legenda  dark wave

George Michael – zakrętów w jego karierze było mnóstwo, ale i tak przeszedł do historii popu

Dan Croll – przebojowy facet. W sensie muzycznym

Richard Devine – koleś, który umie wydobywać z elektroniki takie dźwięki, że sprzęt AGD się chowa

Skomentuj!

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: