Zdolni i martwi, czyli playlista #18

Solange – wiecie, że Beyonce ma siostrę? i Równie, jeśli nie bardziej, uzdolnioną?

Red Fang – znowu stoner, ale lubię. I co mi zrobicie?!

Status Quo – rock`n`roll się nie starzeje. Najwyżej jego wykonawcy

Sun Kil Moon – amerykański folk i indie, na który warto zwrócić uwagę

Switchfoot – unikają eytykietki chrześcijański, ale teksty mówią same za siebie

The Lumineers – folk – rock ze Stanów. Faaajneee

The XX –  nie wszystko łykam

Tinariwen – zespół z Mali, grają tishoumaren, czyli blues + muzyka Tuaregów

Trentemoller – duński producent, ma dobre momenty

Colin Stetson – jeśli ktoś zna saksofon tylko z piosenek z lat 80-tych lub jazzowy, tu będzie zaskoczony. Świetna, nowoczesna, świeża muzyka

Fink – Finian Paul Greenall gra pod różnymi ksywkami różne gatunki muzyczne. Zdolny gość

Stone Sour – amerykańska grupa grająca metal, na wokalu Corey Taylor, który tu mniej śmieszny, niż w Slipknot

Unkle – niby trip-hop, po prostu ładna muzyka, na płyty zapraszają świetnych wokalistów

Sampha – ten Brytyjczyk, zanim wydał swoją płytę solową, pisał piosenki dla znanych wykonawców. Zdolna bestia

Art of Anarchy – taka trochę supergrupa, ale w tym składzie już nie zagrają, bo Scott Weiland raczył był wyprowadzić się z tego świata

 

Skomentuj!

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: