Ziemia nie do życia. Nasza planeta po globalnym ociepleniu David Wallace-Wells

Tytuł książki wyjaśnia prawie wszystko. David Wallace-Wells w „Ziemi nie do życia. Nasza planeta po globalnym ociepleniu” opisuje nie tyle same zmiany, ale to, jak one wpłyną na człowieka i nasze życie w wymiarze globalnym.

Autor przedstawia wpływ globalnego ocieplenia na różne sfery życia: stan zdrowia, konflikty, polityka, produkcja żywności, popkultura, życie w miastach, zdrowie psychiczne. I niestety nie jest to wizja odległej przyszłości, to się już zaczęło.

Życie ludzi na Ziemi niestety się kończy. Zanim jednak to nastąpi, nie tylko spadnie jakość życia, ale ludzie będą niewyobrażalnie cierpieć. W tym ludzie, ich dzieci i być może wnuki, o ile zdążą się narodzić, ludzi, którzy mają to wszystko głęboko gdzieś. I właśnie tego nie potrafię zrozumieć: skazywania swoich potomków na cierpienia.

Oto co czeka ludzi:

– depresje i samobójstwa

– choroby psychiczne

– brak możliwości przebywania na zewnątrz

– choroby i zgony z powodu braku możliwości produkcji żywności i hodowli zwierząt

– głód

– wojny o żywność

– wojny o wodę

–  podnoszenie się poziomu mórz i oceanów, powodzie

– susze

 – setki milionów imigrantów

–  bieda

– brak słodkiej wody

– brak czystego powietrza,  powietrze nie do oddychania

– nowe choroby

– gwałtowne zjawiska pogodowe wichury huragany

– pożary traw, lasów, miast

– wymieranie zwierząt

– wymieranie roślin

– umierające oceany

– załamanie gospodarcze, ubóstwo, upadek państw

– konflikty klimatyczne

– zwiększony poziom agresji i przestępstw

– wymarcie gatunku ludzkiego

Takie książki powinny być przymusową lekturą dla polityków i ludzi kwestionujących zmiany klimatyczne i wszystkich, którzy nie dbają o środowisko. Tylko czy cokolwiek by to zmieniło?

Skomentuj!

Leave a Reply

%d bloggers like this: