Żona mi każe, czyli playlista #10

Badly Drawn Boy – człowiek naprawdę nazywa się Damon Michael Gough i jest songwriterem z dużym talentem i sukcesami na koncie

 

Apteka – na początku lat 90-tych nikt tak nie grał, nikt tak nie psychodelił i nie opowiadał o narkotykach jak Jędrzej Kodymowski

 

Avenged Sevenfold – od metalcoru przeszli do hybrydy różnych ciężkich gatunków, ale przyłoić nadal oczywiście potrafią

 

Meshuggah – Szwedzi znani są z  zamiłowania do metalu i talentu do jego grania. A to jest szwedzki zespół, który gra ciężko, ale progresywnie, czyli z pomysłem

 

Prong – grają trash metal, ale nie uciekajcie, bo to milusi trash metal!

 

Lambchop – amerykański zespół krążący wokół country, którym rządzi i którego właścicielem jest niezrównany Kurt Wagner

 

 

Naxatras – kiedy ostatni raz słuchaliście jakiegoś greckiego zespołu rockowego? No to jest: grecki stoner i psychodelia

 

Helmet – sentyment mam, ale nadal nagrywają udane płyty

 

Bon Jovi – bardziej lubię to z lat 80-tych, ale współczesnego też posłucham. Jak mi żona każe

 

Madness – grający ska sympatyczni szaleńcy największe sukcesy odnosili w latach 80-tych 

 

Jack White – król neo rocka, który czasami schodzi na psy

Skomentuj!

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: